Wynik jest o 4 mln zł większy od oczekiwań analityków. Oznacza to, że w samym drugim kwartale zysk netto banku wzrósł do 70 mln z 9 mln rok wcześniej, podczas gdy analitycy oczekiwali 66 mln zł.
- Generalnie wyniki są zgodne z oczekiwaniami, ale gorsze, niż się spodziewałem, były przychody. Natomiast pozytywnie zaskoczyły rezerwy na złe kredyty. To uratowało wynik. Sądzę, że reakcja rynku będzie neutralna - powiedział agencji Reuters analityk DM BZ WBK Maciej Barański.
- W kolejnych miesiącach trzeba uważnie obserwować, jak bank będzie sobie radził w segmencie korporacji. Na chwilę obecną wydaje się, że firmy nie chcą ochoczo brać kredytów. Drugie pytanie dotyczy odbudowy marży odsetkowej netto, dla której zeszły rok był trudny - dodał.
Bank Millennium informuje o zmianie podejścia do rynku kredytowego. Jak czytamy w raporcie podsumowującym I półrocze, "zmniejszono ilość ograniczeń dotyczących celów finansowania, przywrócono możliwość finansowania projektów deweloperskich, ??zmodyfikowano ograniczenia dotyczące kredytów inwestycyjnych". Oprócz tego bank zmienił minimalne poziomy akceptowalnych wartości wskaźników określających zdolność kredytową klientów. Potwierdzają to dane: w pierwszych sześciu miesiącach roku bank uruchomił kredyty hipoteczne na kwotę niemal 800 mln zł, czyli o ponad jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. W drugim kwartale w zakresie nowej sprzedaży kredytów hipotecznych bank osiągnął poziom 4,8 proc. udziału w krajowym rynku. Millennium chce, by w 2012 r. zwiększył się on do 6 proc.
"Bank spodziewa się, że w drugiej połowie tego roku warunki na rynku
pracy oraz wyniki finansowe przedsiębiorstw się poprawią, dzięki czemu ograniczone zostanie ryzyko związane z kredytami korporacyjnymi. Wzrost produkcji i ożywienie w handlu zwiększą zaś popyt firm na usługi bankowości korporacyjnej" - głosi raport Millennium.
W zeszłym tygodniu
agencja ratingowa Fitch obniżyła długoterminowy rating Banku Millennium do A- z A.