Biznes Ludzie Pieniądze

Urosną podatki czy balon?

Piotr Skwirowski
27.07.2010 , aktualizacja: 27.07.2010 09:20
A A A Drukuj
- Niewykluczona jest debata publiczna o ewentualnej podwyżce podatków - wypalił wczoraj szef doradców premiera minister Michał Boni. Wyjaśnił, że "trzeba rozważać wszystkie opcje związane z uniknięciem zagrożeń, jakie niesie deficyt budżetowy"
Piotr Skwirowski
Fot. Gazeta
Piotr Skwirowski
Słowa ministra to spore zaskoczenie, bo choć część ekonomistów już od pewnego czasu straszyła Polaków wizją konieczności podwyżek składki rentowej, podatków dochodowych czy VAT, to rząd raczej się od tych pomysłów dystansował. I nic dziwnego, bo dla takiej partii jak PO podwyżka podatków to duży problem. Wręcz ostateczność. Wszak na swoich sztandarach przez lata niosła obietnice wprowadzenia podatku liniowego. I choć idea ta nigdy się nie ziściła, to Platformie udawało się dotąd trzymać z dala od podwyżek. Mogła zablokować podrzucony jej przez poprzedni rząd drugi etap obniżki składki rentowej i cięcie stawek podatku od dochodów osobistych, zdecydowała się jednak je wprowadzić. Teraz miałaby od nich odejść? Przed wyborami parlamentarnymi?

Możliwe, że wypowiedź ministra Boniego o podwyżkach to balon próbny. A za kilka dni premier Tusk ogłosi, że rząd poradzi sobie z deficytem bez podwyższania podatków. Ale możliwe także, że powódź i koszty naprawy zniszczeń na tyle mocno uderzyły w finanse państwa, iż bez podniesienia podatków się nie obejdzie.

W takiej sytuacji jedyny ratunek dla rządu to pokazanie wraz z ogłoszeniem podwyżek precyzyjnego planu szybkich reform - likwidacji przywilejów emerytalnych dla mundurowych, przeniesienia z KRUS do ZUS i opodatkowania jak zwykłych przedsiębiorców przynajmniej najbogatszych rolników, być może podniesienia wieku emerytalnego... Te reformy nie przyniosą budżetowi od ręki wielkich oszczędności, bo wygaszanie skutków dotychczasowych przywilejów musi trwać. Z czasem jednak reformy dadzą budżetowi coraz więcej oddechu. Decydując się na nie, Platforma pokaże Polakom, że zdecydowała się chwycić byka za rogi. Że rząd nie poprzestaje tylko na sięgnięciu głębiej do ich kieszeni, ale też stara się naprawiać chore finanse państwa.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów