Biznes Ludzie Pieniądze

Wyższe podatki mogą zasypać deficyt

Piotr Skwirowski
27.07.2010 , aktualizacja: 27.07.2010 21:19
A A A Drukuj
Bez większych kłopotów znaleźliśmy w podatkach możliwości oszczędności na kwotę blisko 50 mld zł. Wprowadzenie ich wszystkich wywołałoby jednak chyba rozruchy wśród podatników. PO zapewnia, że podwyżka podatków to ostateczność.
Rząd szuka sposobów na zmniejszenie deficytu budżetowego. Wedle nieoficjalnych informacji chciałby zmieścić przyszłoroczny deficyt w 40 mld zł. Nie będzie to łatwe. W budżecie na 2010 r. rząd zapisał 52,2 mld zł deficytu. Rząd zapowiada wprawdzie reformy, ale nawet jeśli od słów przejdzie do czynów (co przed wyborami nie jest takie pewne), to poważne oszczędności zyska dzięki nim dopiero za parę lat. Pewnie dlatego w poniedziałek szef doradców prezydenta Michał Boni wspomniał o potrzebie dyskusji o ewentualnej podwyżce podatków bądź składki rentowej.

Wypowiedź ta wywołała burzę na forach internetowych. Zwolennicy PiS wyśmiewali liberalne hasła PO i szydzili z wyborców Platformy, którzy ich zdaniem dali się tej partii oszukać. - Potrzebna jest taka debata o ewentualnych podwyżkach podatków, ale uważam, że jest to zapowiedź kontrowersyjna i trudna dla formacji, którą reprezentuję, bo podnoszenie podatków to jak wyrwanie serca. Oczywiście jest to ostateczność - tak słowa Boniego skomentował we wtorek w radiowej "Trójce" marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO).

Mówił, że oczekuje od rządu projektów reform finansów ograniczających wydatki państwa. Do końca tygodnia rząd ma przedstawić plan finansów państwa na najbliższe cztery lata. Pokaże w nim m.in. ścieżkę obniżania deficytu. I zapewne zarys reform, które na taką obniżkę pozwolą. Czy w planie będzie podwyżka podatków? Ministerstwo Finansów milczy w tej sprawie jak zaklęte. Na razie więc sami przejrzeliśmy podatki pod kątem ewentualnego zwiększenia dochodów do budżetu. Jaką "niespodziankę" może więc sprawić podatnikom rząd?

• Cofnąć wprowadzoną w 2009 r. obniżkę stawek podatku PIT. Zamiast jak dziś 18 i 32 proc. mielibyśmy stawki 19, 30 i 40 proc. Budżet zyskałby jakieś 7-8 mld zł rocznie. Przy średniej płacy krajowej ok. 3,5 tys. zł rocznie przełożyłoby się to na obniżkę pensji o ponad 300 zł rocznie. Czyli ponad 25 zł miesięcznie.

• Cofnąć obniżki składki rentowej. W latach 2007-08 składka spadła z 13 do 6 proc. pensji brutto. Resort finansów szacował wtedy, że każdy punkt procentowy obniżki kosztował prawie 3 mld zł rocznie. Po cofnięciu obniżki państwo wzbogaciłoby się więc o 20 mld zł. Przy pensji 3,5 tys. zł składka wzrosłaby o blisko 70 zł.

• Zlikwidować ulgę podatkową na dzieci. Pozwala dziś odliczyć od podatku rocznie 1112,04 zł na każde dziecko. Po jej likwidacji budżet zyskałby 6 mld zł. W grę wchodzi też obniżenie limitu ulgi.

• Znieść ulgę podatkową na internet. Budżet oszczędziłby ponad 360 mln zł. Podatnicy korzystający z ulgi straciłby średnio po 115 zł.

• Podnieść stawki VAT. Dziś podstawowa stawka nakładana na większość towarów i usług to 22 proc. Maksymalna stawka VAT, którą dopuszcza UE, to 25 proc. Każdy punkt procentowy podwyżki to dla budżetu dodatkowe blisko 4 mld zł. W grę wchodzi też teoretycznie podwyżka VAT na żywność obłożoną dziś stawkami 3 i 7 proc. To zablokowałby jednak najpewniej koalicyjny PSL.

• Podnieść VAT na paliwa, alkohol czy papierosy. Przy drastycznym podniesieniu zwłaszcza akcyzy paliwowej rząd mógłby liczyć na jakiś miliard dodatkowych wpływów do budżetu.

• Zlikwidować becikowe wypłacane wszystkim matkom. Budżet zyskałby blisko 400 mln zł. Rodzice straciliby po 1000 zł.

Ekonomiści i przedsiębiorcy zwracają jednak uwagę, że podwyżki podatków zahamują wzrost gospodarczy. Pogorszą też atrakcyjność Polski w oczach inwestorów.

Pierwszy ruch podatkowy rządu mamy już za sobą. Minister finansów zarządził instalację kas fiskalnych w kancelariach prawnych i gabinetach lekarskich. Nie podał, czy i o ile wzrosną z tego powodu dochody budżetu.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    46 głosów