Po trudnym 2009 r.
gospodarka Litwy powoli wychodzi na prostą. W ubiegłym roku
PKB naszego sąsiada spadło o 12 proc. - głównie przez duże spadki w pierwszej połowie roku. Druga połowa była nieco lepsza, PKB rosło, ale w I kwartale 2010 r. znów spadło - i to aż 4,1 proc. w porównaniu z trzema ostatnimi miesiącami 2009 r.
Dlatego ogłoszone w środę przez litewski urząd statystyczny dane zostały przyjęte z dużym optymizmem. Według nich PKB Litwy w II kwartale urosło o 2,9 proc.
- Nie kryję radości z tego wyniku. Plan stymulacyjny zadziałał. Litewska gospodarka wychodzi z kryzysu, jednak potrzebujemy więcej czasu i większych wysiłków żeby ograniczyć opanować
bezrobocie i nadmierny
deficyt budżetowy - powiedział premier Litwy Andrius Kubilius.
Litwa chce w 2014 r. wejść do strefy euro. Żeby było to możliwe, kraj ten już w 2012 r. chce dostosować poziom deficytu do norm akceptowanych przez Unię Europejską.
- Litwa jest gotowa na ostre cięcia budżetowe, aby spełnić swój nadrzędny cel, którym jest przyjęcie euro w 2014 roku - zapowiedziała w połowie lipca litewska minister finansów Ingrida Simonyte.