Na ustanowienie zastawu na wszystkich udziałach PGNiG w norweskiej spółce gazowego koncernu oraz na wierzytelnościach z tytułu przyznanych jej pożyczek zgodzili się wczoraj akcjonariusze PGNiG. Z prawa do tego zastawu skorzysta francuski bank Credit Agricole, który jest agentem kredytu, jaki ma zaciągnąć PGNiG Norway.
Trzy lata temu PGNiG za 360 mln dol. kupiło 11 proc. udziałów w koncesji na eksploatację złóż Skarv na norweskim szelfie. Koncern zapowiadał wtedy, że wyda jeszcze ok. 500 mln dol. na przygotowanie złóż do eksploatacji. To były optymistyczne szacunki. Bo już do końca zeszłego roku w Skarv PGNiG zainwestował 800 mln dol., a potrzeba więcej.
- Rozmawiamy z siedmioma bankami o kredycie. Na ukończenie inwestycji w Skarv potrzebujemy ok. 300 mln dol., a 100 mln dol. na inne inwestycje w Norwegii - powiedział wczoraj dziennikarzom wiceprezes PGNiG Sławomir Hinc. Zastaw na norweskiej inwestycji będzie zabezpieczeniem tego kredytu.
Umowa przewiduje, że Credit Agricole będzie mógł sprzedać norweską spółkę - ale tylko w razie jej niewypłacalności. - W takiej sytuacji będziemy też mieli prawo wcześniejszej spłaty kredytu, aby nie dopuścić do sprzedaży PGNiG Norway - powiedział Hinc.
Po pierwszej inwestycji w 2007 r. PGNiG kupiło udziały w pięciu kolejnych koncesjach na poszukiwanie złóż w Norwegii i do końca roku chce kupić trzy kolejne koncesje. - Na razie wydatki na poszukiwania złóż na tych kolejnych koncesjach będą nieduże - stwierdził Hinc.
Akcjonariusze PGNiG zgodzili się też wczoraj, aby koncern wykupił za 2 mln zł nowe akcje swojej spółki Gazownictwo Naftowe. Po dokapitalizowaniu, spółka ta zmieni nazwę na PGNiG Technologie i przejmie udziały innych spółek gazowego koncernu, które zajmują się usługami serwisowymi w branży naftowo-gazowej.
Na wniosek Ministerstwa Skarbu zmieniono też statut PGNiG, aby w przyszłym roku koncern mógł wypłacić państwu część dywidendy w postaci gazociągów - tak jak przez ostatnie pięć lat. Jesienią PGNiG będzie jeszcze miało gazociągi przesyłowe za 33 mln zł - poinformowała "Gazetę" Małgorzata Polkowska, rzeczniczka państwowego Gaz-Systemu.
Akcjonariusze PGNiG przyznali też wczoraj prezesowi koncernu Michałowi Szubskiemu prawie 60 tys. zł nagrody za
pracę w zeszłym roku. Za te pieniądze można kupić dobry
samochód, ale dla szefa PGNiG to jak "na fistaszki". Bo w zeszłym roku Szubski zarobił ponad 1,14 mln zł, głównie z tytułu zasiadania w radach nadzorczych PGNiG Norway i EuRoPol Gazu (spółka PGNiG i Gazpromu).