Fedak zaznaczyła, że ministrowie nie otrzymali jeszcze żadnych konkretnych propozycji z Ministerstwa Finansów dotyczących m.in. podnoszenia niektórych stawek podatków. Ewentualna debata nad rozwiązaniami sygnalizowanymi przez przedstawicieli rządu odbędzie się w piątek.
- Ministrowie nie zostali jeszcze poinformowani o szczegółach wieloletniego planu. - mówiła Fedak w "Sygnałach Dnia".
Odnosząc się do propozycji ewentualnych zmian podatkowych, minister powiedziała, że wzrost składki rentowej nie jest dobrym rozwiązaniem. - Trzeba pamiętać, że obniżenie stawki spowodowało wzrost popytu i podtrzymywało
wzrost gospodarczy w najtrudniejszym momencie - mówi Fedak.
Jej zdaniem nie jest dobrym rozwiązaniem również ograniczenie zasiłków pogrzebowych oraz ewentualna likwidacja becikowego. - Nie przyniesie dużych oszczędności. Mamy około 400 tys. urodzin, becikowe wynosi 1 tys. zł, więc kwota 400 mln zł ma bardzo małe znaczenie dla deficytu finansów publicznych. Oszczędzanie na polityce rodzinnej z punktu widzenia polityki makroekonomicznej w długim okresie jest najgorszym rozwiązaniem - uważa minister.
Z kolei zmniejszenie zasiłków pogrzebowych o połowę może dałoby jakieś oszczędności. - Ja bym jednak widziała przesunięcie tych wydatków na politykę rodzinną, czyli podniesienie świadczeń na
dzieci - dodała Fedak.
Zdaniem minister oszczędności budżetowe powinny polegać w pierwszej kolejności na zmniejszeniu funduszy rezerwowych.
- W pierwszej kolejności w państwie, tak jak w przedsiębiorstwie, trzeba ograniczyć wysokość funduszy rezerwowych, czyli składki, jaka jest odkładana w obligacjach
budżetu państwa na przyszłe zobowiązania emerytalne. Tak się robi w każdym przedsiębiorstwie. Najpierw tniemy fundusze rezerwowe, ponieważ one bezpośrednio nie wpłyną na popyt, ale one są drogie przy wysokim
deficycie budżetowym, bo drogie jest oprocentowanie obligacji - uważa Fedak.