Informację o planie sprzedaży wszystkich akcji Łukoilu amerykańskie Conoco ogłosiło w środę wieczorem. Już do połowy sierpnia za 3,44 mld dol. rosyjski koncern odkupi od Amerykanów 7,6 proc. swoich akcji. Do 26 września Łukoil ma też opcję odkupienia kolejnego pakietu 11,6 proc. swoich akcji. Jeśli Rosjanie nie skorzystają z okazji, Amerykanie sprzedadzą je na giełdzie do końca przyszłego roku.
Dotąd Łukoil nie chciał słyszeć o odkupywaniu swoich akcji od Conoco, na co potrzeba ok. 9 mld dol. Ale Rosjanie nie mieli wyboru - sprzedaż takiej masy akcji na giełdzie, obniżyłaby ich kurs.
W ten sposób kończy się zawiązany dokładnie sześć lat temu sojusz największej prywatnej kompanii naftowej w Rosji z trzecim co do wielkości koncernem naftowym
USA. Z błogosławieństwem ówczesnego prezydenta Rosji Władimira Putina na trwającej trzy minuty aukcji Conoco za 2 mld dol. kupiło wtedy od Rosji 7,6 proc. akcji Łukoilu, kończąc
prywatyzację tego koncernu. Potem Amerykanie podpisali umowę o sojuszu strategicznym z Rosjanami i zwiększyli swoje udziały w Łukoilu do 20 proc., dokupując akcje na giełdzie.
Decyzja Conoco to jednocześnie gwałtowny zwrot w strategii koncernu, który niespełna pół roku temu zapowiadał, że sprzeda tylko połowę z 20 proc. swoich akcji rosyjskiego koncernu. Wtedy Conoco tłumaczyło, że to część programu sprzedaży majątku, który ma przynieść koncernowi 10 mld dol. na spłatę długów.
Ten plan Conoco wypełniło w połowie jeszcze przed sprzedażą akcji Łukoil. Miesiąc temu za 4,65 mld dol. Amerykanie odstąpili chińskiemu Sinopec udziały w kanadyjskich złożach ropy, a przed tygodniem za 0,6 mld dol. sprzedali udziały w sieci stacji paliw dla ciężarówek w USA. Dzięki poprawie sytuacji gospodarczej rosną zyski Conoco. W drugim kwartale koncern zarobił na czysto 4,16 mld dol., prawie pięć razy więcej niż przed rokiem.
Dlaczego zatem Conoco kończy sojusz strategiczny z Łukoilem? - Nadzieje, jakie wiązaliśmy z tą transakcją, nie spełniły się. Nie chodziło o to, by brakowało zainteresowania lub chęci. Otoczenie biznesowe okazało się inne, niż myśleliśmy - stwierdził prezes Conoco Jim Mulva. Tego zdania są też analitycy. - Conoco myślało, że szybko rozwinie się w Rosji, ale teraz odkryli, że gdzie indziej zrobią to szybciej. Osobiście inwestowałbym poza Rosją - stwierdził Mike Breard z firmy doradczej Hodges Capital Management, cytowany przez Reuters.
Do rozwodu Conoco z Łukoilem doprowadziło też fiasko planów w Iraku. Tuż przed wojną w Iraku Saddam Hussain odebrał Rosjanom prawo do eksploatacji wielkich złóż. Być może Łukoil liczył, że odzyska je z pomocą Conoco. Tak się jednak nie stało. W zeszłym roku Bagdad wystawił złoża na aukcję, którą Łukoil wygrał - ale w sojuszu z norweskim Statoilem.