Biznes Ludzie Pieniądze

W PKP darmowy bilet za 7 zł

Jacek Mickiewicz
29.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 21:32
A A A Drukuj
Zgodnie z ustawą dzieci do lat 4 korzystają z bezpłatnych przejazdów koleją. Nie wszyscy wiedzą jednak, że aby odbyć taką podróż, należy odebrać w kasie bilet za 0 zł
klawiatura
.
klawiatura
- Wyjeżdżaliśmy z żoną i dwuletnim dzieckiem na weekend. W kasie na Dworcu Centralnym w Warszawie kupiliśmy bilety dla siebie. Byliśmy przekonani, że dla dziecka nie trzeba - opowiada nam pan Jacek. - Kasjerka, która nie mogła przeoczyć dziecka, bo miałem je na ręku, zapytała tylko, czy chcemy miejscówkę dla córki. Nie chcieliśmy. O bilecie za 0 zł nie wspomniała. A w pociągu musiałem zapłacić 7 zł za bilet wart zero. To absurd - irytuje się nasz czytelnik.

Faktycznie, gdy przychodzi konduktor, trzeba uiścić opłatę dodatkową za wystawienie dokumentu w pociągu. Wynosi ona 5 zł w pociągu regionalnym i 7 zł w TLK.

Jak mówi Beata Czemerajda z Biura Komunikacji Korporacyjnej PKP InterCity, spółka nie ma wpływu na istniejące rozwiązanie. - Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa, w tym konieczności wydawania biletów z ulgą 100 proc. dla dzieci w wieku do lat 4 - informuje. Zgodnie z regulacjami wydanie takiego biletu stanowi bowiem podstawę zwrotu pieniędzy przewoźnikowi przez państwo.

Pytanie tylko, czy podróżnym zapewnia się dostateczną informację. Nietrudno przecież założyć, że skoro przejazd jest darmowy i podstawą do ulgi jest wiek dziecka, to nie potrzeba biletu.

PKP InterCity twierdzi, że osoba niezorientowana zawsze może uzyskać stosowną wiedzę. - Informacje o tym są przez przewoźnika publikowane na stronie internetowej oraz można je znaleźć w każdym punkcie informacji i w kasie biletowej - twierdzi Czemerajda. Rzeczywiście, na stronie PKP InterCity dostępna jest taryfa przewozowa, gdzie w rozdziale 3 ust. 31 znajdziemy odpowiednie zapisy. Trudno jednak oczekiwać, że pasażerowie będą wyszukiwać i czytać wszystkie akty prawne. Jednak zdaniem PKP IC wiedza o konieczności kupna biletu za 0 zł jest powszechna. - Nie odbieraliśmy istotnej liczby sygnałów w tej sprawie - dodaje Beata Czemerajda.

Czy jednak nie byłoby uczciwiej zwolnić pasażerów z opłaty za wypisanie biletu w pociągu, jeśli jego cena wynosi 0 zł? Zdaniem przedstawicielki PKP IC to niemożliwe. - Sprzedaż biletów na pokładzie stanowi czynność dodatkową konduktora, który przede wszystkim ma dbać o bezpieczeństwo podróżnych oraz o to, by przejazd pasażerów odbywał się na podstawie ważnych biletów. Stąd opłata manipulacyjna - przekonuje.

Problem nie został także dostrzeżony przez organy, które odpowiadają za prawa pasażerów. Nie interesował się nim bliżej ani Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ani urzędy związane bezpośrednio z koleją: Urząd Transportu Kolejowego, w ramach którego utworzono niedawno Wydział Praw Pasażerów, i Ministerstwo Infrastruktury. W obecnej sytuacji pasażer może odwoływać się do przewoźnika, jednak bez realnych szans na pozytywne rozpatrzenie. Po wyczerpaniu tej możliwości przysługuje podróżnemu prawo wniesienia skargi do Urzędu Transportu Kolejowego. Być może, jeśli znajdzie się wystarczająco dużo chętnych do walki o swoje prawa, Urząd zainteresuje się sprawą. Tylko czy ktokolwiek będzie chciał poświęcić swój czas i energię, kiedy cała sprawa toczy się o 7 zł?

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos