Jeżeli rozłożymy dług poszczególnych stanów na obywateli, zauważymy dwie skrajności - od miejsc takich jak Nebraska, gdzie dług na obywatela wynosi 15 dol., po stany takie jak Connecticut z długiem per capita na poziomie 4860 dol. W sumie budżety lokalne wszystkich stanów są zadłużone na 460 mld dol. - to 10 proc więcej niż rok temu.
Stany zaczynają patrzeć w stronę rynku obligacji, by finansować swoje zadłużenie -podwyżki podatków i opłat już nie wystarczą. Zdaniem CNN administracje stanowe spłacają stare długi nowymi, szczególnie że wypuszczenie obligacji jest teraz korzystne. Niskie
stopy procentowe ustalone przez FED są dodatkową zachętą dla emisji długu. Dodatkowo część oprocentowania jest spłacana z
budżetu federalnego w ramach ustawodawstwa antykryzysowego. Przykładowo jedna trzecia oprocentowania części obligacji Kalifornii spłacana jest przez administrację centralną.
Mimo rosnącego zadłużenia eksperci mówią, że porównywanie niektórych stanów do Grecji to nadużycie. Eksperci CNN oceniają, że na razie żaden stan nie będzie znajdował się w sytuacji, w której konieczne będzie ogłoszenie memorandum. W średnio zadłużonym stanie udział długu w produkcji wynosi tylko 2 proc. - dużo mniej niż relacja długu greckiego do PKB.