Biznes Ludzie Pieniądze

Koniec kryzysu w motoryzacji. Auta znów jadą na zysku

Andrzej Kublik, Reuters
30.07.2010 , aktualizacja: 30.07.2010 21:04
A A A Drukuj
Koncerny samochodowe na całym świecie donoszą o wielkich zyskach. Koniec kryzysu w motoryzacji? Tylko poza Europą
Patrick Pelata, szef Renault ogłasza dobre wyniki koncernu
AP
Patrick Pelata, szef Renault ogłasza dobre wyniki koncernu
Zadowolenia nie kryli wczoraj menedżerowie Hondy, drugiego co do wielkości koncernu samochodowego w Japonii. W drugim kwartale Honda miała 3,2 mld dol. czystego zysku - aż 36 razy więcej niż przed rokiem, kiedy kryzys dławił motoryzację na świecie. Koncern podniósł też aż o jedną trzecią prognozę swojego zysku w obecnym roku obrotowym - do 5 mld dol.

Ale nie tylko Honda odnosi tak spektakularne sukcesy. W ostatnim kwartale największy zysk w swojej historii zanotował także Hyundai. Od kwietnia do końca czerwca koreański producent aut wypracował 1,2 mld dol. czystego zysku, o 71 proc. więcej niż przed rokiem.

Obfitymi profitami chwalą się również inne tuzy światowej motoryzacji. W czwartek na giełdzie we Frankfurcie wzleciał kurs akcji Volkswagena, gdy koncern ogłosił, że w drugim kwartale zarobił na czysto 1,25 mld euro - cztery razy więcej niż przed rokiem i niemal dwa razy więcej niż prognozowali analitycy. Dla inwestorów szczególnie ważny był wzlot zysków VW ze sprzedaży samochodów. Ów operacyjny zysk koncernu za pierwszą połowę roku wyniósł 2,8 mld euro, o 1,6 mld euro więcej niż przed rokiem.

Inne firmy dzięki lepszej koniunkturze znów mają zyski. Wczoraj Renault ogłosiło, że pierwszą połowę roku zakończyło z czystym zyskiem 780 mln euro, podczas gdy przed rokiem koncern był pod kreską na 2,7 mld euro. Podobnie u Daimlera. Producent Mercedesów w ostatnim kwartale wypracował 1,3 mld euro zysku netto, podczas gdy przed rokiem miał 1,06 mld euro strat. Daimler zapowiedział, że za cały rok będzie miał 6 mld euro zysków, o połowę więcej niż dotąd prognozował.

Światełko w tunelu widzą producenci samochodów ciężarowych, pogrążeni w dołku od końca 2008 r. Zysk za ostatni kwartał ogłosił niemiecki MAN, a szwedzka Scania miała 17 proc. marży zysku operacyjnego, rekord tej firmy.

Z ożywienia w salonach samochodowych cieszą się także kooperanci koncernów motoryzacyjnych. Francuski koncern oponiarski Michelin ogłosił wczoraj, że w pierwszym półroczu miał ponad pół miliarda euro zysku w stosunku do 119 mln euro straty przed rokiem. Swoje opony Michelin sprzedawał z rekordową marżą 9,8 proc., podczas gdy przed rokiem wynosiła ona 4 proc.

Jednak Andre Lacroix, szef międzynarodowej firmy dealerskiej Inchcape, ostrzegał: - Wychodzenie z kryzysu nie dokonuje się równomiernie. Obserwujemy bardzo mocne odbicie w regionie Azji-Pacyfiku i, ogólnie rzecz biorąc, na wschodzących rynkach, a jednocześnie bardziej umiarkowany wzrost na rynkach dojrzałych.

Faktycznie, najbardziej tłuste zyski mają te koncerny samochodowe, które są znaczącymi graczami na rynkach Chin, Brazylii i Indii. W tym roku Chińczycy co miesiąc kupują ponad 1 mln aut, średnio ponad jedną trzecią więcej niż w zeszłym roku, kiedy Państwo Środka zostało największym rynkiem motoryzacyjnym świata.

Z największym niepokojem koncerny samochodowe patrzą na przyszłość w Europie. Przed rokiem rządy połowy państw UE chroniły swoją motoryzację, dając premie na nowe auta kierowcom, złomującym stare pojazdy. Dzięki temu w 2009 r. kierowcy w UE kupili 14,5 mln aut, nieznacznie mniej niż w 2008 r.

W tym roku premie się skończyły i już w pierwszej połowie roku sprzedaż aut w UE spadła o jedną dziesiątą. Może być jeszcze gorzej, bo po kryzysie finansowym Grecji rządy innych państw UE wzięły się ostro do sanacji publicznej kasy. W Hiszpanii od lipca o dwa punkty procentowe wzrósł podatek VAT i już w tym samym miesiącu sprzedaż aut spadła o połowę.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów