Pierwsze tygodnie urzędowania nowego prezesa przebiegały pod znakiem... braku zmian. Belka przyjechał z Waszyngtonu (gdzie pełnił funkcję szefa departamentu europejskiego w Międzynarodowym Funduszu Walutowym) "z dwiema koszulami" i obiecywał, że nie będzie robił rewolucji w NBP.
- Prezes nie chciał gwałtownych zmian na wejściu z dwóch powodów. Po pierwsze, to nie leży w jego naturze. Po drugie, wchodząc do takiej instytucji jak NBP, najpierw należało się jej przyjrzeć od wewnątrz i działać delikatnie. Prezes Belka musi zbudować koalicję z osobami powołanymi jeszcze przez Sławomira Skrzypka - tłumaczy nam osoba znająca realia NBP, prosząca o zachowanie anonimowości.
Wszystkie osoby dziś zasiadające w zarządzie NBP powołał jeszcze poprzedni prezes. Ich 6-letnie kadencje zaczną wygasać dopiero za trzy lata. Marek Belka będzie mógł powołać tylko jedną osobę do 8-osobowego zarządu. I jest już praktycznie przesądzone, że będzie to Andrzej Raczko, minister finansów w czasie, gdy Belka był premierem, i jego współpracownik z
MFW. Do jego powołania niezbędny jest jednak podpis prezydenta, dlatego moment przyjścia Raczki do banku zależy od terminu zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego.
Belka szuka dodatkowych sojuszników w zarządzie NBP. - Jest szansa, że będzie miał po swojej stronie kilku członków zarządu mniej związanych ze środowiskiem, z którego wywodził się Skrzypek. Tym bardziej, że poprzedni prezes poróżnił się z niektórymi osobami, które sam powołał - mówi nam inna osoba z NBP.
Chodzi np. o prof. Zbigniewa Hockubę, któremu Skrzypek na krótko przed śmiercią odebrał nadzór nad Instytutem Ekonomicznym (opracowującym materiały analityczne dla Rady Polityki Pieniężnej). Ze Skrzypkiem spierał się też czasami wiceprezes Witold Koziński.
Belka chce ściągnąć do banku także dodatkowych współpracowników na stanowiska administracyjne. Lada dzień w NBP pojawi się Marcin Kaszuba, asystent Belki, rzecznik rządu Millera, potem wiceminister gospodarki w rządzie Belki. Ma on szefować departamentowi komunikacji. Nową szefową kadr będzie Elwira Kucharska, wcześniej m.in. konsul generalny w Belgii.