MFW, reagując pozytywnie na przeprowadzaną przez rząd hiszpański reformę prawa pracy, ułatwiającą przedsiębiorcom zwalnianie pracowników, w swej ogłoszonej w piątek ostrożnej ocenie sytuacji gospodarczej Hiszpanii wskazuje zarówno na szanse wyjścia z kryzysu, jak i zagrożenia.
Zdaniem ekspertów Funduszu, zagrożenia wynikają głównie ze złego funkcjonowania rynku pracy, wielkiego deficytu budżetowego, załamania się hiszpańskiego boomu budowlanego i anemicznego wzrostu produkcji.
"Projekcje makroekonomiczne" rządu hiszpańskiego MFW ocenia jako "potencjalnie optymistyczne", ale za mało skonkretyzowane.
MFW uważa jednak, że możliwy jest dość optymistyczny scenariusz: konsumpcja może rosnąć szybciej, niż przewidywano, a słabość euro może przyczynić się do wzrostu hiszpańskiego
eksportu.
Nowe regulacje prawne dotyczące zwalniania pracowników zostały przegłosowane w czwartek w Kongresie Deputowanych. Pozostaje jeszcze głosowanie w Senacie. Rząd socjalisty Jose Luisa Rodrigueza Zapatero przeforsował je wbrew opozycji konserwatywnej Partii Ludowej.
Spotkały się z jednym zastrzeżeniem ze strony MFW: eksperci Funduszu stwierdzili, że "odszkodowania i odprawy dla zwalnianych są nadal wyższe niż w innych krajach Unii Europejskiej".
Tymczasem przywódcy głównych hiszpańskich centrali związkowych - Powszechnej Unii Pracy (UGT) i Komisji Robotniczych (CC OO) - określili w piątek rządową reformę prawa pracy jako "autentyczną aberrację". Zapowiedzieli na 29 września strajk generalny.
Zagrozili również politykom z ekipy premiera Zapatero należącym do UGT, że pozbawią ich legitymacji związkowych.
- Bezrobocie w Hiszpanii przekroczyło 20,09 proc., osiągając najwyższy poziom od 13 lat, ale są pewne oznaki ożywienia gospodarczego.
Jak wynika z opublikowanego w piątek najnowszego spisu ludności aktywnej zawodowo (EPA), w ciągu ostatniego kwartału liczba bezrobotnych wzrosła o 82 700 osób, do 18 476 900 osób.
Jednak w niektórych dziedzinach hiszpańskiej gospodarki
bezrobocie zaczęło się zmniejszać. Zmalało ono w budownictwie (o 12,3 proc.), usługach (o 4,09 proc.) i przemyśle (o 11,8 proc.).
W swoim corocznym przeglądzie hiszpańskiej gospodarki, MFW prognozuje "kruche i słabe" wychodzenie z głębokiej recesji. Fundusz przewiduje, że w tym roku
gospodarka Hiszpanii skurczy się o 0,4 procent, i wróci na ścieżkę wzrostu latem przyszłego roku o 0,6 proc. Jest to poniżej szacunków rządu, który zakładał spadek
PKB o 0,3 proc. w tym roku i 1,3 proc. w 2011 roku.