Dzięki rządowemu wsparciu
Hiszpania została drugim co do wielkości producentem energii słonecznej na świecie. Z drugiej strony jednak to poważnie obciążyło sektor usług komunalnych. Tylko w zeszłym roku jego zadłużenie gwarantowane przez rząd wzrosło do 6,5 mld euro (8,48 mld dol.).
Szukając sposobów na naprawę finansów publicznych Hiszpania zdecydowała się na obcięcie dotacji dla producentów paneli montowanych na dachach budynków o dużej powierzchni o 25 proc. O 5 proc. mniej niż dotychczas dostaną producenci mniejszych kolektorów, kupowanych przez właścicieli domów jednorodzinnych. Aż 45 proc. mniejsze dotacje będą przysługiwały natomiast firmom produkującym panele dla przemysłowych instalacji naziemnych.
Rząd nie poinformował, od kiedy zmiany miałyby wejść w życie. Teraz ma je zatwierdzić CNE - hiszpański odpowiedniki Urzędu Regulacji Energetyki. Na początku lipca Hiszpania uzgodniła ze stowarzyszeniami wspierającymi prace nad energią odnawialną zmniejszenie dotacji dla producentów sprzętu, używanego m.in. przez elektrownie wiatrowe.
Dotychczasowa polityka przyciągnęła do kraju wielu inwestorów. Skutki zmiany boleśnie odczują takie firmy, jak lokalna Abengoa Solar, niemiecki Q-Cells, chiński Suntech czy amerykański First Solar.