Podwyżka podatku VAT jest potrzebna na sfinansowanie wzrostu kosztów zatrudnienia w administracji publicznej - pisze w DGP były prezes NBP Krzysztof Rybiński
Rybiński przypomina, że w ostatnich czterech latach zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło o 90 tys. etatów (z tego 40 tys. za rządów koalicji PO-PSL). Przyjmując, że przeciętny roczny koszt netto zatrudnienia urzędnika to 50 tys. zł ("co prawdopodobnie jest zaniżonym szacunkiem - piszę Rybiński), to w 2010 roku koszt tego zwiększonego zatrudnienia wyniósł 4,5 mld zł, a w 2011 r. będzie jeszcze większy, zbliżony do 5 mld zł.
"To jest kwota zbliżona do szacunków dodatkowych dochodów sektora finansów publicznych, które ma przynieść podwyżka stawki VAT o 1 punkt procentowy" - dowodzi Rybiński. A to oznacza, że podwyżka podatku, która uderzy nas wszystkich po kieszeni, w całości pójdzie na pokrycie kosztów zatrudnienia nowych urzędników.
Według byłego wiceprezesa NBP skandaliczny był też sposób podjęcia decyzji o podwyżce VAT. "Nie odbyła się żadna debata na ten temat, nie przedstawiono publicznie żadnych ekspertyz, po prostu pewnego dnia zebrał się zarząd jedynie słusznej partii i podjął jedynie słuszną decyzję" - pisze Rybiński.
Dla niego Platforma, która w nazwie ma Obywatelską. podjęła bardzo ważną decyzję, dotyczącą wszystkich obywateli, zupełnie ignorując zasady funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego. Zachowała się jak Platforma Anty-Obywatelska. "Z przerażeniem obserwuję, jak kiedyś liberalna partia PO przekształca się w populistyczną partię władzy. Zacytuję klasyka: towarzysze, nie idźcie tą drogą!" - kończy Rybiński.