W każdym oddziale pocztowym można otworzyć konto osobiste i złożyć wniosek o kredyt gotówkowy. Chodzi oczywiście o produkty Banku Pocztowego. Bank ma uprzywilejowaną pozycję, bo w 75 proc. należy do Poczty Polskiej. Sumując oddziały Pocztowego i wszystkie urzędy pocztowe (ok. 3,7 tys.),
Bank Pocztowy może pochwalić się największą siecią oddziałów w Polsce, spokojnie przebijając sieć dystrybucji PKO BP. Ale tylko teoretycznie.
Trudno bowiem porównywać klasyczny oddział bankowy z pełną ofertą i wykwalifikowanymi pracownikami, z oddziałami pocztowymi, gdzie produkty bankowe sprzedają jedynie przeszkoleni pracownicy poczty, którzy ponadto muszą dzielić obowiązki pocztowe z bankowymi. W oddziałach pocztowych działa co prawda 1,9 tys. Pocztowych Stanowisk Finansowych. Są to placówki lepiej oznakowane logo Banku Pocztowego, z oddzielnym okienkiem, ale nie spełniają oczekiwań sprzedażowych Banku Pocztowego.
- W latach 2007-08 otwieraliśmy bardzo dużo nowych kont osobistych. Później ta dynamika spadła. Część klientów odchodziła do konkurencji, bo nie była zadowolona z jakości obsługi - przyznaje Tomasz Bogus, prezes Banku Pocztowego.
Bank chce to zmienić. W urzędach pocztowych pojawiać się będą specjalne mikrooddziały Banku Pocztowego, głównie w mniejszych miejscowościach i na wsiach. Takie punkty znajdować się będą na salach transakcyjnych w wydzielonych miejscach (nie przy okienkach). Mikrooddziały będą miały pełną funkcjonalność oddziałów i placówek Pocztowego, a więc klienci będą mogli m.in. założyć konto, lokatę, wziąć kredyt, wpłacić i wypłacić gotówkę, zrobić przelew. Jedynie po kredyt hipoteczny muszą pofatygować się do oddziału.
Wprowadzając mikrooddziały, Bank Pocztowy chce przede wszystkim poprawić jakość, a przez to utrzymać dotychczasowych i pozyskać nowych klientów. Dlatego mikropunkty będą obsługiwane przez pracowników banku, a nie poczty.
Co bank chce osiągnąć? Do 2013 r. chce obsługiwać 1,5 mln klientów, dzisiaj ma ich 560 tys. Mikrooddział ma prawie sześciokrotnie zwiększyć sprzedaż nowych kont w porównaniu z urzędem pocztowym. W pierwszym półroczu na poczcie zakładano średnio 4,3 konta miesięcznie, w mikrooddziale w 2013 r. będzie to 25 kont na miesiąc. Prawie dziewięciokrotnie ma zwiększyć się wartość udzielanych kredytów gotówkowych, a wartość zakładanych lokat ma się potroić.
Na początek - w ramach pilotażu - bank uruchamia 20 mikrooddziałów. Kilka pojawi się w dużych miastach (
Warszawa,
Łódź, Gdynia,
Poznań), ale też mniejszych, takich jak Kwidzyn, Kolno (woj. podlaskie), Krasnystaw, Lubusko czy Świebodzice. Do 2013 r. w sieci Poczty ma powstać 200 mikrooddziałów.