Zielińska-Głębocka podkreśliła, że nie można "jednoznacznie" stwierdzić, że podwyżka VAT będzie sprzyjać presji inflacyjnej. Jej zdaniem pewne jest jedno - nie będzie ona korzystna dla
wzrostu gospodarczego.
Podobne zdanie na ten temat wyraziła Elżbieta Chojna-Duch.
- Rząd powinien się skupić na ograniczeniu wydatków, podwyższeniu ich efektywności i racjonalizacji zarówno w 2010, jak i 2011 r. Należy ograniczyć nowe zadania finansowane z
budżetu, zatrudnienie urzędników, powoływanie nowych organów. Minister finansów musi być powściągliwy w planowaniu wydatków na przyszły rok - powiedziała Chojna-Duch.
Jej zdaniem podwyżka podatku, bez względu na wysokość, wpłynie na
inflację nie tylko w 2011 r., ale i w bieżącym. Zastrzegła jednak, że mimo iż przedsiębiorcy przerzucą koszt podwyżki na klienta, ceny nie powinny "istotnie" wzrosnąć.
Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek, że rząd jest gotowy do podwyższenia VAT o 1 pkt proc. Propozycja taka została zapisana w projekcie przyjętego wstępnie przez Radę Ministrów wieloletniego planu finansowego państwa. Premier zapowiedział, że plan zostanie zatwierdzony ostatecznie we wtorek. Ma on zwiększyć dochody skarbu państwa o 5-5,5 mld zł.