Barack Obama podkreśla konieczność szybszego rozwoju amerykańskiej gospodarki oraz zwalczenia długookresowego
bezrobocia. - Byliśmy w stanie rozwijać się szybciej, aniżeli teraz - mówi prezydent.
Wzrost gospodarczy
USA w drugim kwartale spadł do 2,4 proc. w ujęciu rocznym. - Mieliśmy do czynienia z większą niż zwykle depresją, co oznacza, że jeśli byłeś w głębszym dołku, to potrzeba więcej czasu, aby z niego wyjść - tłumaczy sytuację prezydent USA.
Według Obamy obywatele mają prawo do gniewu i frustracji. - Przyjąłem urząd, aby rozwiązywać takie problemy nie tylko krótkoterminowo, lecz też w długim okresie - wyjaśnia prezydent USA. - Nie spodziewam się, aby Amerykanie byli zadowoleni, jeśli wrócimy tylko w połowie do sytuacji sprzed kryzysu - dodaje Obama.
Poparcie Amerykanów dla Obamy spadło od czasu wyboru na urząd prezydenta w 2008 r. głównie w wyniku kryzysu ekonomicznego oraz wysokiego bezrobocia.
Bernanke: ożywienie nie jest pełne W poniedziałek szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke potwierdził słowa Obamy. - Sytuacja gospodarcza w Stanach Zjednoczonych poprawia się, jednak ożywienie wciąż jeszcze nie jest pełne. Wpływa na to wysokie
bezrobocie oraz słaba sytuacja na rynku
nieruchomości - powiedział w poniedziałek
"Przed gospodarką jeszcze długa droga zanim osiągnie ona stan sprzed recesji. Wielu Amerykanów wciąż musi zmagać się z bezrobociem oraz utraconymi nieruchomościami" - powiedział Bernanke w wystąpieniu przed stanowymi legislatorami.
Bernanke dodał, że
inflacja w USA powinna pozostawać ograniczona w kolejnych latach, co sugerują stabilne oczekiwania inflacyjne.