Firma z miasta Datang w leżącej na wschodzie kraju prowincji Zhejiang chwali się, że na produkcji ekskluzywnych skarpet z futra norek będzie zarabiać 10 proc. więcej niż na szyciu zwykłych bawełnianych skarpetek - informuje agencja Xinhua.
Skarpety będą produkowane na 30 pochodzących z 1825 r. angielskich maszynach marki Komet Knitter. Pierwszymi odbiorcami będą bogaci szejkowie z krajów arabskich.
Datang znane jest jako "skarpetkowe miasto" - to stąd pochodzi jedna trzecia światowej produkcji tej części garderoby, ale tamtejsze firmy zarabiają psie pieniądze. - 100 par bawełnianych skarpet to dla nas nie więcej niż 0,4 dolara zysku - mówi Zhang Meifeng, szef jednej z firm w zagłębiu, która zatrudnia 50 osób.
Chińscy producenci coraz częściej chcą zerwać z opinią, że mogą produkować tylko tanie podróbki. Rosnące koszty
pracy i materiałów zmuszają fabryki do szukania nowych rynków i tworzenia wyjątkowych produktów - nie tylko skarpet z futra norek.
Prawdziwy potentat na rynku firma Langsha Group, która szyje skarpety dla takich firm jak Nike,
Adidas, czy Puma, chce kupić włoskie wyspecjalizowane
maszyny i zacząć sprzedawać
luksusowe skarpety pod własną marką.