W połowie lipca gigant przeprowadził pierwsze testy i zaproponował rosyjskim reklamodawcom 7 mln odsłon za 275 tys. rubli (27,6 tys. zł). - To bezprecedensowo niska cena - twierdzi anonimowy rozmówca "Wiedomosti". Andriej Czernyszew, prezes agencji reklamowej AdWatch, przypomina, że konkurencyjny serwis RuTube dyktuje reklamodawcom trzynastokrotnie wyższe ceny.
Jednak analitycy wróżą sukces ofercie YouTube'a w Rosji nie tylko z powodu cen. W wyniku kryzysu reklama telewizyjna staniała i tamtejsze stacje wyprzedały swój czas prawie do końca tego roku. Reklamodawcy szukają więc nowych możliwości dotarcia do konsumentów.
Google sprzedaje reklamę na YouTubie od 2007 r. Jednak w Rosji dopiero w tym roku wdrożył odpowiedni system płatności. Wcześniej rosyjskie firmy kupowały reklamę
wideo za pośrednictwem agencji reklamowych, które miały podpisane z Google'em umowy za granicą.
"Wiedomosti" podaje, że w zeszłym roku wydatki na reklamę wideo w rosyjskiej sieci wzrosły dwukrotnie do 300 mln rubli (30,1 mln zł).