Biznes Ludzie Pieniądze

Francja odrzuca pomysł nowego podatku unijnego

maz, PAP, poz, nik
10.08.2010 , aktualizacja: 10.08.2010 19:20
A A A Drukuj
Pomysł przedstawiony przez komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego skrytykowały już wcześniej rządy w Berlinie i Londynie
Paryż określił propozycję Lewandowskiego jako przedstawioną "nie w porę". Jak zaznacza podsekretarz stanu ds. europejskich Francji Pierre Lellouche, dodatkowy podatek nie jest w tym momencie pożądany.

- Dla państw członkowskich i instytucji europejskich to jest bardziej czas oszczędności - przekonuje.

Propozycja Lewandowskiego - po raz pierwszy przedstawiona w poniedziałek w wywiadzie dla niemieckiego dziennika ekonomicznego "Financial Times Deutschland" - polega na wprowadzeniu "europodatku", czyli nowego unijnego podatku od transakcji finansowych, który docelowo stałby się jednym z głównych źródeł finansowania budżetu Unii Europejskiej.

Obecnie budżet UE jest oparty przede wszystkim na bezpośrednich transferach z budżetów narodowych (76 proc. wpływów). Reszta to tzw. dochody własne Unii, czyli np. część dochodów z ceł pobieranych na granicach zewnętrznych UE.Lewandowski zapowiedział, że we wrześniu przedstawi propozycję tego, jak skonstruować nowy budżet Unii Europejskiej na lata 2014-20. Europodatek miałby być jednym z kluczowych elementów tej propozycji.

Po krytyce Paryża, Berlina i Londynu, Belgia pochwaliła we wtorek pomysł stworzenia podatku unijnego, który zasiliłby budżet UE, odciążając składki krajów. Polska jest otwarta na zapowiedzianą przez komisarza Janusza Lewandowskiego dyskusję o podatku.

Pomysł poparł sekretarz ds. budżetu Belgii, kraju sprawującego w tym półroczu prezydencję w UE. "Zawsze byłem obrońcą idei utworzenia własnego źródła dochodu UE" - powiedział Melchior Wathelet, cytowany przez agencję Belga. Przyznał, że obecny system finansowania budżetu UE, opierający się przede wszystkim na składkach płaconych przez kraje członkowskie z budżetów narodowych, obliczanych na podstawie zamożności kraju, "nie jest zdrowy", gdyż wiele krajów wywalczyło sobie z biegiem lat rozmaite rabaty, głównie Wielka Brytania.

"Posiadanie własnego systemu finansowania budżetu UE byłoby bardziej sprawiedliwe" - wyjaśnił.

Zdaniem Lewandowskiego, obecnie, kiedy kraje UE zmagają się z deficytami i tną wydatki publiczne, panuje klimat, by zmienić obowiązujący system finansowania unijnego budżetu i rozpocząć debatę o ustanowieniu własnego źródła dochodu UE, tak by UE miała środki na realizację ambitnych projektów. Ale tą deklaracją komisarz wywołał burzę krytyki, zwłaszcza w mało euroentuzjastycznie nastawionej prasie brytyjskiej. "Rząd sprzeciwia się każdemu bezpośredniemu podatkowi, który finansowałby UE" - oświadczył we wtorkowym komunikacie brytyjski podsekretarz stanu lord James Sassoon. "Wielka Brytania uważa, że polityka podatkowa musi być określana na poziomie narodowym krajów członkowskich, i zawetowałaby każdy projekt tego typu" - dodał.

"Propozycja wprowadzenia podatku europejskiego jest sprzeczna ze stanowiskiem rządu, wpisanym w umowę koalicyjną" - powiedział już w poniedziałek rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów.

Także Paryż, ustami sekretarza ds. europejskich Pierre'a Lellouche'a, uznał pomysł za "kompletnie nieszczęśliwy". "Każdy dodatkowy podatek jest dziś źle widziany i nadszedł czas, by nie tylko kraje członkowskie, ale i instytucje europejskie zaczęły oszczędzać" - powiedział we wtorek Lellouche AFP.

Przed krytyką polskiego komisarza przestrzegł polski minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz. "Oczywiście musimy zobaczyć konkretne propozycje i wyliczenia, ale to dobrze, że KE chce zastanowić się, jak wzmocnić dochody UE. Jest przecież presja, aby ciąć składki" - powiedział PAP. "Z perspektywy Polski, kraju korzystającego z budżetu UE, ważne jest, by szukać sposobów zwiększenia budżetu UE" - dodał.

Lewandowski zapowiada, że przedstawi kilka możliwych opcji - wraz z precyzyjnymi wyliczeniami, ile unijna kasa zyskałaby na wprowadzeniu takiego czy innego nowego źródła finansowania UE. Wśród tych opcji będzie podatek od transakcji finansowych i opłat bankowych, wpływy z handlu prawami do emisji CO2, przejęcie części VAT (np. kilku punktów procentowych), czy podatek europejski w postaci tzw. opłaty lotniczej (płacony przy zakupie biletu). Zastrzegł, że nie chodzi o całkowite zastąpienie składek, tylko wygenerowanie nowych 20-30 mld euro rocznie.

"Widzę tendencję, że daje się obronić w opinii publicznej podatek od transakcji finansowych czy inna forma opodatkowania sektora finansowego. Z natury jestem liberałem, więc nie chcę widzieć w tym tylko aktywizmu politycznego pod publiczkę. Ale tego typu podatek, jeśli nie szedłby do kasy narodowej, mógłby zasilić budżet europejski i obronić się w oczach ludzi" - powiedział PAP Lewandowski. "Nam potrzebne jest rocznie 130-140 mld euro i europejski podatek byłby wydajnym źródłem finansowania budżetu UE, wyręczającym wpłaty z budżetów narodowych. O ile ministrowie finansów - co widać - sami chcieliby mieć nowe źródło dochodu i położyć rękę np. na podatku od transakcji finansowych, to jednocześnie widać chęć zmniejszenia składek do unijnej kasy. Mówią więc KE: szukajcie, może coś znajdziecie, byle nam to zmniejszyło wpłaty z budżetów narodowych" - dodał.

Konkretna propozycja budżetu UE na lata 2014-20 (Parlament Europejski apeluje o skrócenie siedmiolatki do pięciu lat, na lata 2014-2018) pojawi się w połowie przyszłego roku, czyli kiedy Polska będzie obejmować prezydencję w UE. "Będę intensywnie objeżdżał Europę w najbliższych miesiącach, ale wrażenie, które już dociera, jest takie, że klasa polityczna jest głęboko sfrustrowana, doświadcza sporych cięć w przywilejach i krzywo patrzy na rosnące budżety europejskie; zapowiadają presję na niskie budżety. Dla mnie to o tyle kłopot, że ja się z nimi zgadzam w tym, że o ile Europa ma mieć solidne budżety, to musi być bardzo wstrzemięźliwa w wydatkach na administrację. Dla mnie obrona europejskich budżetów musi łączyć się z wstrzemięźliwością administracyjną" - mówił Lewandowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów