Biznes Ludzie Pieniądze

Czy Google i Verizon chcą neutralności internetu?

vad, AP
10.08.2010 , aktualizacja: 10.08.2010 20:41
A A A Drukuj
Największa wyszukiwarka na świecie oraz amerykański gigant telekomunikacyjny chcą, by zasada neutralności nie obejmowała szerokopasmowego internetu w sieciach komórkowych. Krytycy nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki.
Neutralność zakłada, że wszyscy internauci powinni mieć równy dostęp do wszystkich rodzajów informacji. Niezależnie od tego, w jaki sposób łączą się z siecią, z jakich usług korzystają czy jakiego oprogramowania używają w tym celu.

Google od lat opowiadał się za przestrzeganiem tej zasady. Z Verizonem przedstawił własne pomysły na regulowanie bezprzewodowego internetu. Zakładają one, że właściciele infrastruktury nie będą mogli blokować wybranych dostawców treści (czyli np. portali internetowych) albo oferować im tzw. płatnej szybkiej ścieżki. Federalna Komisja Łączności (FCC), która jest amerykańskim odpowiednikiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej, mogłaby zakazać takich praktyk i surowo karać firmy, które je stosują. - Kolejna para chłopaków w garażu naprawdę potrzebuje otwartego internetu - podkreśla Eric Schmidt, prezes Google, nawiązując w ten sposób do twórców innowacyjnych firm internetowych, w tym jego własnej.

Jednak Google i Verizon uważają, że w sieciach komórkowych szybkość dostępu do treści powinni kontrolować sami operatorzy. "Uważamy, że szerokopasmowy internet w sieciach komórkowych różni się od tradycyjnego dostępu przez sieć naziemną. Po części dlatego, że rynek komórkowy jest bardziej konkurencyjny i gwałtownie się zmienia" - napisały spółki we wspólnym oświadczeniu. "Biorąc pod uwagę to, że jest on wciąż w fazie rozwoju, nie przenosilibyśmy na niego zasad obowiązujących w sieciach stacjonarnych".

Zdaniem Google i Verizon operatorzy wraz z zewnętrznymi partnerami powinni mieć możliwość uruchamiania własnych zaawansowanych usług edukacyjnych, rozrywkowych albo zdrowotnych. Nadzór nad nimi również sprawowałby regulator rynku, czyli FCC, ale miałyby one wyższy priorytet ruchu niż pozostałe.

Andrew Jay Schwartzman z organizacji Media Access Project w Waszyngtonie uważa, że takie rozróżnienie tworzy dwa osobne internety. - Niektóre usługi mogą stać się zbyt drogie dla konsumentów i niedostępne dla młodych początkujących firm - powiedział Schwartzman na łamach "New York Timesa". Z kolei Jason Hirschhorn, były prezes serwisu MySpace, traktuje propozycje jako kolejny sposób na obejście neutralności. - Wyobraźcie sobie świat, w którym ABC, Comedy Central i MTV są w jakiejś sieci komórkowej, a obok jest otwarty internet - przekonuje Hirschhorn.

Google i Verizon bronią się i podkreślają, że ich pomysł nie wynika z umowy handlowej. FCC od dawna pracuje nad porozumieniem w sprawie neutralności. Ostatnio odwołała kolejną rundę rozmów, gdyż pojawiły się informacje o tym, że Google i Verizon zawarły porozumienie w tej sprawie. Zdaniem analityków ich propozycje nie ucieszą Komisji.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy