W porównaniu z drugim kwartałem 2009 r. gospodarka Estonii wzrosła o 3,5 proc., a w skali kwartału wzrost wyniósł 2 proc. Ankietowani przez Bloomberga analitycy spodziewali się wzrostu maksymalnie o 0,8 proc. - Tempo ożywienia gospodarczego Estonii jest imponujące - komentuje Violeta Klyviene, główna ekonomistka krajów bałtyckich w Danske Bank. Trudno się z tym nie zgodzić - w drugim kwartale szybciej od Estonii rosła tylko gospodarka Szwecji.
Za tak dobry wynik odpowiada głównie wzrost eksportu, który w skali roku w drugim kwartale wzrósł aż o 27 proc. Szybciej od oczekiwań rosła też produkcja przemysłowa.
Po raz ostatni
PKB bałtyckiej republiki wzrastał w skali roku pod koniec 2007 r., kiedy przeżywająca wówczas gospodarczy rozkwit
Estonia rozwijała się w tempie 6,5 proc. Potem przyszedł jednak
kryzys gospodarczy, który poważnie dotknął ten kraj i zaznaczył się dwucyfrowymi spadkami PKB. W drugim kwartale ubiegłego roku gospodarka Estonii spadała w tempie 16,1 proc. Bardziej globalne spowolnienie w UE odczuły tylko sąsiadujące z Estonią
Litwa i
Łotwa.
Według przewidywań estońskiego banku centralnego gospodarka tego kraju ma wzrosnąć w tym roku o 1 proc., a w kolejnym PKB ma poszybować w górę o 4 proc.
Przypomnijmy, że 1 stycznia Estonia zostanie oficjalnie przyjęta do strefy euro.