Biznes Ludzie Pieniądze

Polacy kochają Grecję i Turcję. Najbardziej w last minute

Monika Loda
11.08.2010 , aktualizacja: 12.08.2010 12:24
A A A Drukuj
Z badania Europ Assistance i Ipsos wynika, że aż 66 proc. Europejczyków w związku z kryzysem zmieniło swoje plany wakacyjne. Polacy nie tylko ich nie zmienili, ale zaczęli rezerwować wycieczki coraz wcześniej, nie czekając na oferty last minute. Grecja wciąż należy do najpopularniejszych kierunków wyjazdów zagranicznych.
Grecka flaga na Akropolu
Fot. Iwona Burdzanowska / AG
Grecka flaga na Akropolu
- Nie zauważam dużych zmian w preferencji klientów. Był okres, kiedy wstrzymywali się z wyborem Grecji na miejsce wakacji, ale trwał on krótko. Konkurencyjne ceny i wybitne walory wysp greckich decydują o tym, że to najchętniej wybierany kierunek - podkreśla Magdalena Plutecka-Dydoń, PR manager Neckermann Polska.

Spadku zainteresowania Grecją nie odnotowało też biuro podróży Wezyr Holidays. - Nie odczuliśmy negatywnego wpływu kryzysu i strajków w Grecji na turystykę w tym rejonie, zwłaszcza jeśli chodzi o Rodos i Kretę, gdzie proponujemy wyjazdy. Ogromnym atutem Grecji jest wciąż błękitne morze i niepowtarzalny klimat. A Polski turysta nadal może liczyć na szczególną sympatię Greków - podkreśla Kaan Ergun, dyrektor generalny Wezyr Holidays. Dodaje, że najbardziej popularne pozostają Turcja i Egipt. - Oferta wyjazdów do tych krajów to przede wszystkim bardzo dobrze zrównoważona cena w stosunku do jakości - podkreśla Ergun.

Zdaniem Piotra Haładusa, dyrektora marketingu TUI Poland, ma na to wpływ kilka czynników: Turcja dysponuje bardzo dobrą bazą hotelową, oferuje wypoczynek w dobrych cenach i lot z Warszawy trwa krótko. Wszystko to sprawia, że coraz więcej klientów wybiera właśnie Turcję jako miejsce spędzania wakacji.

- W serwisie urlopy24.pl, gdzie sprzedajemy wycieczki zagraniczne, największym powodzeniem cieszą się wycieczki do Grecji, Egiptu i Turcji - mówi Mariusz Wojciechowski, prezes zarządu Grupy eholiday.pl.

1,5 tys. zł za wakacje

Z danych serwisu urlopy24.pl wynika, że 60 proc. Polaków przede wszystkim szuka wycieczek tanich, do 1,5 tys. zł za osobę. Tylko trochę ponad 3 proc. użytkowników jest zainteresowanych wycieczkami w cenie przekraczającej 3 tys. zł. Korzystając z aktualnych ofert, w granicach 1,5 tys. zł możemy zaplanować sobie pobyt z wyżywieniem w trzy-, a nawet czterogwiazdkowych hotelach w Bułgarii, Egipcie, Tunezji czy właśnie w Grecji.

Jednak jak podkreśla Ergun z biura Wezyr Holidays, w porównaniu z zeszłym rokiem budżet polskich turystów zmalał o prawie 10 proc. - to całkiem dużo i może być późniejszym efektem kryzysu.

Zdaniem rzeczniczki Neckermanna ponad 60-proc. wzrost sprzedaży ofert egzotycznych wskazuje na to, że nie wszyscy polscy klienci celują w ofertę najtańszą.

First czy last minute?

Badanie Europ Assistance (obejmujące siedem krajów europejskich: Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię, Belgię i Austrię) pokazuje, że 70 proc. Europejczyków planuje wakacje z dużym wyprzedzeniem. Na last minute decyduje się 28 proc. badanych. W Polsce proporcje te są jeszcze odwrotne, ale z roku na rok zwiększa się liczba osób rezerwujących wakacje zimą.

Na przykład w biurze Wezyr Holidays w ofercie typu "early booking" (w niektórych biurach nazywana też first minute) wykupiło wakacje prawie 40 proc. klientów.

- W porównaniu z rokiem poprzednim obserwujemy mniejsze zainteresowanie ofertą last minute. W tym roku więcej klientów niż w poprzednim zarezerwowało z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem szytą na miarę ofertę katalogową - mówi Plutecka-Dydoń z Neckermanna. Według niej wielu Polaków, wykupując wakacje wcześniej, chciało skorzystać ze zniżek i z bonusów oraz mieć możliwość wyboru najlepszej oferty.

- Aktualnie trwa wyprzedaż lata i to właśnie last minute jest ofertą najczęściej wybieraną przez klientów - dodaje.

Przybywa rezerwacji przez internet

Z badania Europ Assistance wynika, że coraz większą popularnością (53 proc.) cieszą się wyjazdy rezerwowane przez internet. Tylko co czwarty badany Europejczyk zakupił wycieczkę w agencji turystycznej.

- Bez wątpienia internet to najbardziej dynamicznie rozwijający się kanał sprzedaży. Blisko 11 proc. naszej oferty sprzedajemy tą drogą i z roku na rok liczba ta zwiększa się. Wielu naszych klientów najpierw przegląda oferty w portalach, a potem finalizuje zakup w biurze podróży, bywa też i odwrotnie - mówi Plutecka-Dydoń. Według niej obie formy się uzupełniają, choć statystyki sprzedaży wyraźnie wskazują, iż większość klientów nadal preferuje bezpośredni kontakt i zakup wycieczki w biurze podróży.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów