- Nie zauważam dużych zmian w preferencji klientów. Był okres, kiedy wstrzymywali się z wyborem Grecji na miejsce wakacji, ale trwał on krótko. Konkurencyjne ceny i wybitne walory wysp greckich decydują o tym, że to najchętniej wybierany kierunek - podkreśla Magdalena Plutecka-Dydoń, PR manager Neckermann
Polska.
Spadku zainteresowania Grecją nie odnotowało też biuro podróży Wezyr Holidays. - Nie odczuliśmy negatywnego wpływu kryzysu i strajków w Grecji na turystykę w tym rejonie, zwłaszcza jeśli chodzi o
Rodos i Kretę, gdzie proponujemy wyjazdy. Ogromnym atutem Grecji jest wciąż błękitne morze i niepowtarzalny klimat. A Polski turysta nadal może liczyć na szczególną sympatię Greków - podkreśla Kaan Ergun, dyrektor generalny Wezyr Holidays. Dodaje, że najbardziej popularne pozostają
Turcja i
Egipt. - Oferta wyjazdów do tych krajów to przede wszystkim bardzo dobrze zrównoważona cena w stosunku do jakości - podkreśla Ergun.
Zdaniem Piotra Haładusa, dyrektora marketingu TUI Poland, ma na to wpływ kilka czynników: Turcja dysponuje bardzo dobrą bazą hotelową, oferuje wypoczynek w dobrych cenach i lot z Warszawy trwa krótko. Wszystko to sprawia, że coraz więcej klientów wybiera właśnie Turcję jako miejsce spędzania wakacji.
- W serwisie urlopy24.pl, gdzie sprzedajemy wycieczki zagraniczne, największym powodzeniem cieszą się wycieczki do Grecji, Egiptu i Turcji - mówi Mariusz Wojciechowski, prezes zarządu Grupy eholiday.pl.
1,5 tys. zł za wakacje Z danych serwisu urlopy24.pl wynika, że 60 proc. Polaków przede wszystkim szuka wycieczek tanich, do 1,5 tys. zł za osobę. Tylko trochę ponad 3 proc. użytkowników jest zainteresowanych wycieczkami w cenie przekraczającej 3 tys. zł. Korzystając z aktualnych ofert, w granicach 1,5 tys. zł możemy zaplanować sobie pobyt z wyżywieniem w trzy-, a nawet czterogwiazdkowych hotelach w Bułgarii, Egipcie, Tunezji czy właśnie w Grecji.
Jednak jak podkreśla Ergun z biura Wezyr Holidays, w porównaniu z zeszłym rokiem budżet polskich turystów zmalał o prawie 10 proc. - to całkiem dużo i może być późniejszym efektem kryzysu.
Zdaniem rzeczniczki Neckermanna ponad 60-proc. wzrost sprzedaży ofert egzotycznych wskazuje na to, że nie wszyscy polscy klienci celują w ofertę najtańszą.
First czy last minute? Badanie Europ Assistance (obejmujące siedem krajów europejskich: Francję,
Niemcy, Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię, Belgię i Austrię) pokazuje, że 70 proc. Europejczyków planuje wakacje z dużym wyprzedzeniem. Na last minute decyduje się 28 proc. badanych. W Polsce proporcje te są jeszcze odwrotne, ale z roku na rok zwiększa się liczba osób rezerwujących wakacje zimą.
Na przykład w biurze Wezyr Holidays w ofercie typu "early booking" (w niektórych biurach nazywana też first minute) wykupiło wakacje prawie 40 proc. klientów.
- W porównaniu z rokiem poprzednim obserwujemy mniejsze zainteresowanie ofertą last minute. W tym roku więcej klientów niż w poprzednim zarezerwowało z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem szytą na miarę ofertę katalogową - mówi Plutecka-Dydoń z Neckermanna. Według niej wielu Polaków, wykupując wakacje wcześniej, chciało skorzystać ze zniżek i z bonusów oraz mieć możliwość wyboru najlepszej oferty.
- Aktualnie trwa wyprzedaż lata i to właśnie last minute jest ofertą najczęściej wybieraną przez klientów - dodaje.
Przybywa rezerwacji przez internet Z badania Europ Assistance wynika, że coraz większą popularnością (53 proc.) cieszą się wyjazdy rezerwowane przez internet. Tylko co czwarty badany Europejczyk zakupił wycieczkę w agencji turystycznej.
- Bez wątpienia internet to najbardziej dynamicznie rozwijający się kanał sprzedaży. Blisko 11 proc. naszej oferty sprzedajemy tą drogą i z roku na rok liczba ta zwiększa się. Wielu naszych klientów najpierw przegląda oferty w portalach, a potem finalizuje zakup w biurze podróży, bywa też i odwrotnie - mówi Plutecka-Dydoń. Według niej obie formy się uzupełniają, choć statystyki sprzedaży wyraźnie wskazują, iż większość klientów nadal preferuje bezpośredni kontakt i zakup wycieczki w biurze podróży.