Produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w czerwcu o 0,1 proc. w stosunku do maja - podał Eurostat. Była co prawda wyższa o 8,2 proc. niż rok temu, ale analitycy oczekiwali wzrostu o 9,3 proc.
To tylko chwilowe gorsze dane czy może sygnał o lekkim osłabieniu wzrostu w Europie? - zastanawiają się analitycy. W świetle ostatnich słabszych danych z amerykańskiej oraz chińskiej gospodarki ekonomiści coraz częściej biorą pod uwagę scenariusz ponownego spowolnienia gospodarczego na świecie.
Czerwcowe dane o produkcji przemysłowej w Europie okazały się dużo gorsze niż majowe. Wtedy produkcja w strefie euro była aż o 9,9 proc. wyższa niż w maju 2009 r. i o 9,2 proc. w całej UE. W czerwcu w całej Unii wzrost produkcji sięgnął 7,7 proc. w skali roku.
Spadek w skali miesiąca to głównie skutek niższej produkcji w największych gospodarkach strefy euro - w Niemczech produkcja spadła o 0,5 proc. w stosunku do maja, a we Francji o 1,6 proc.
Z danych Eurostatu wynika, że produkcja przemysłowa w Polsce wzrosła w czerwcu o 1 proc. w stosunku do maja i o 12,7 proc. w stosunku do czerwca poprzedniego roku. Silniejszy wzrost od nas zanotowały tylko Słowacja (23,9 proc.), Estonia (20,7 proc.), Finlandia (14,1 proc.) i Łotwa (13,3 proc.).