Dane Eurostatu pokazują wyraźnie, że gospodarka unijna się rozpędza. W drugim kwartale urosła ona o 1 proc. w stosunku do pierwszego kwartału. Analitycy spodziewali się wzrostu o 0,7 proc. W skali roku unijny PKB wzrósł o 1,7 proc. Ale analitycy patrzą w przyszłość dość ostrożnie. Ostrzeżenia o spowolnieniu wzrostu gospodarczego w
USA oraz w krajach azjatyckich mogą bowiem podciąć skrzydła europejskiemu eksportowi, czyli jednemu z głównych elementów wzrostu.
Europa jest podzielona. Niektóre kraje, jak choćby
Niemcy, zeszłoroczną recesję mają już wyraźnie za sobą. To właśnie wynik niemieckiej gospodarki - największej w UE - najbardziej zaskoczył dziś ekonomistów. Z danych Eurostatu wynika, że rozwijała się ona w drugim kwartale w tempie aż 3,7 proc. (licząc w skali roku). Wzrost o 2,2 proc. w stosunku do pierwszego kwartału jest najwyższym od czasu zjednoczenia Niemiec 20 lat temu!
- Dużym zaskoczeniem na plus okazała się produkcja budowlana. Zadziałał wart 9 mld euro program rządowy rozbudowy infrastruktury, np. szkół - mówi Wyborczej.biz Costa Brunner, ekonomista banku Natixis we Frankfurcie. Jego zdaniem jednak drugi kwartał był najlepszym w tym roku dla niemieckiej gospodarki, w kolejnych wzrost będzie słabnąć, m.in. ze względu na słabszy wzrost w USA czy Chinach, który dotknie niemiecki eksport. W całym roku wzrost PKB w Niemczech sięgnie według prognoz Natixis 2,9 proc., ale w 2011 r. już tylko 1,2 proc.
Tak dobrymi wynikami jak Niemcy mogą się w Europie pochwalić m.in. Estończycy, których gospodarka w drugim kwartale urosła o 3,5 proc. w stosunku do drugiego kwartału 2009 r. Choć trzeba pamiętać, że rok temu estońska gospodarka była w bardzo głębokiej recesji. Aż o 4,9 proc. urosła gospodarka słowacka. Doskonale radzi sobie też Szwecja, której PKB wzrósł o 3,6 proc.
Niestety, nie wszystkie kraje UE zanotowały tak dobre wyniki, sporo z nich ciągle jest na minusie. O 0,2 proc. spadł w ostatnim roku hiszpański PKB. Podobnie cypryjski. Ciągle na 3,9-proc. minusie jest
Łotwa, a na 1,5-proc. -
Bułgaria. Coraz głębiej pod kreskę spada
Grecja, której PKB w drugim kwartale był niższy aż o 3,5 proc. niż w analogicznym okresie 2009 r.
- Kraje peryferyjne Europy będą cierpiały przez rządowe programy zaciskania pasa i mogą wrócić do recesji - ocenia w rozmowie z AP Jennifer McKeown, ekonomistka Capital Economics.
Dane o polskim PKB za drugi kwartał poznamy dopiero pod koniec miesiąca. Szacunki ekonomistów mówią o wzroście nieco powyżej 3 proc.