Biznes Ludzie Pieniądze

Francjo, oddaj Haiti 17 mld euro

Mariusz Piotrowski
16.08.2010 , aktualizacja: 17.08.2010 08:01
A A A Drukuj
Prawie stu intelektualistów napisało do prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego list z żądaniem, by Francja zwróciła Haiti 17 mld euro "długu niepodległości". Ten karaibski kraj ponad 120 lat płacił za uznanie jego niepodległości
Haiti. W wyniku styczniowego trzęsienia ziemi dach nad głową straciło ponad milion osób.
Haiti. W wyniku styczniowego trzęsienia ziemi dach nad głową straciło ponad milion osób.
"W świetle ogromnych finansowych potrzeb, z jakimi boryka się Haiti, walcząc ze skutkami styczniowego trzęsienia ziemi, apelujemy o zapłacenie należnych mu pieniędzy" - pisze w liście 90 osób: pisarzy, intelektualistów i profesorów, wśród nich Noam Chomsky i Naomi Klein.

Domagają się, by Francja zwróciła Haiti równowartość 90 mln złotych franków (dziś to 17 mld euro) długu, którego historia sięga prawie 200 lat.

Haiti, do końca XIX wieku zwane Saint Dominique, było francuską kolonią. Po wieloletniej wojnie z Francuzami ogłosiło w 1804 r. niepodległość. Wcześniej Francja wprowadziła blokadę handlową wyspy i wysłała wojsko - w tym polskich legionistów - do tłumienia buntu. Bez skutku.

W 1825 r. król Francji Karol X zażądał od Haitańczyków rekompensaty za zniszczone uprawy - 150 mln złotych franków, co stanowiło dziesięciokrotność PKB wyspy. Negocjował, mając u wybrzeży Haiti francuską armadę. Groził, że przywróci niewolnictwo. Haiti się ugięło. Wynegocjowaną kwotę 90 mln złotych franków spłacało karnie przez 122 lata, aż do 1947 r. Zapożyczało się w zagranicznych bankach, przeznaczając nawet 80 proc. budżetu na spłatę zobowiązania.

Autorzy listu do prezydenta twierdzą, że Francja działała nielegalnie - gdy Karol X groził Haiti powrotem niewolnictwa, od blisko 20 lat zakazywało go zarówno francuskie, jak i międzynarodowe prawo.

Sprawa "długu niepodległości" wróciła na łamy francuskich mediów 14 lipca, w rocznicę zburzenia Bastylii. Jedna ze stron internetowych poinformowała, że rząd stworzy "komitet ds. zwrotu odszkodowania wymuszonego od Haiti". Szybko okazało się, że to był żart, ale rzecznik francuskiego rządu oświadczył, że pozwie osoby odpowiedzialne do sądu.

"Wierzymy, że ideały wolności, równości i braterstwa będą lepiej realizowane, gdy Francja zacznie spłacać dług Haiti, zamiast prowadzić śledztwo w sprawie tego żartu" - piszą sygnatariusze listu do Sarkozy'ego, który w lutym odwiedził Haiti jako pierwszy rządzący Francją od 1804 r. Obiecał 230 mln euro pomocy i mówił o "ranach kolonizacji".

Przypominają, że Haiti od lat domagało się zwrotu długu. W 2003 r. prosił o to ówczesny rząd, a w odpowiedzi - jak twierdzą sygnatariusze listu - Francuzi wsparli zamach stanu na Haiti, który obalił rząd.

W styczniu 2010 r. Haiti nawiedziło trzęsienie ziemi, które zabiło ok. 230 tys. spośród 8 mln mieszkańców państwa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    55 głosów