Biznes Ludzie Pieniądze

Autostrady dla bogatych. Sprawdź, ile zapłacisz za przejazd

Lech Bojarski, Poznań
17.08.2010 , aktualizacja: 17.08.2010 09:18
A A A Drukuj
Fot. Mieczysław Michalak/ AG
Na Euro 2012 mamy się cieszyć z nowych autostrad. Ale i zgrzytać zębami na punktach poboru opłat. Podróż z Warszawy do Świecka? Prawie 100 zł się należy. - Jeżeli ceny nie będą niższe, autostrady będą świecić pustkami - ostrzegają eksperci.
Lato 2012 r., właśnie skończyły się mistrzostwa Europy w piłce nożnej rozgrywane w Polsce i na Ukrainie. Niespodzianki nie było, nasza reprezentacja nie wyszła nawet z grupy. Jedziemy na urlop - za granicę, byle dalej. Byle zapomnieć o futbolowym upokorzeniu. Startujemy z Warszawy na zachód. Gotowa autostrada A2 do granicy liczy 450 km. Koszty? Benzyna przy spalaniu 6 l/100 km i dzisiejszych cenach paliwa - ok. 120 zł. Plus myto - aż 96 zł! A to tylko koszty podróży w jedną stronę...

Z Wrocławia ruszamy w Tatry. Na A4 do Krakowa (247 km) płacimy za sam przejazd ponad 53 zł. Z Gdańska wyruszamy A1 na południe. Zajedziemy autostradą najwyżej do Łodzi, bo dalej trasa nie będzie gotowa, ale i tak już na tym odcinku (295 km) zapłacimy prawie 60 zł.

Dziś mamy ok. 850 km autostrad. Choć do Euro 2012 nie powstaną wszystkie zaplanowane odcinki dróg tej klasy, to i tak za dwa lata będziemy mieli prawie dwa razy tyle kilometrów autostrad co teraz. - Co z tego, skoro będą puste, bo przy takich cenach ucieczka kierowców na drogi alternatywne będzie duża - prognozuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych "Tor".

Na razie kierowcy samochodów osobowych płacą tylko na odcinkach wybudowanych przez prywatne firmy na zasadzie koncesji. I tak za przejazd 150 km trasą A2 z Konina do Nowego Tomyśla zarządzaną przez spółkę Jana Kulczyka Autostrada Wielkopolska płaci się łącznie 36 zł (24 gr/1 km), a za 89 km przejechane autostradą A1 z Gdańska do Grudziądza wybudowane przez konsorcjum GTC - 17,50 zł (20 gr/1 km). Najdrożej wypada podróż najbardziej zatłoczoną i często krytykowaną za ciągłe remonty płatną autostradą A4 między Katowicami a Krakowem zarządzaną przez Stalexport Autostradę Małopolską. Za przejazd odcinkiem koncesyjnym o długości 61 km trzeba zapłacić aż 16 zł (26 gr/1 km).

Pozostałe odcinki autostrad są na razie bezpłatne. Ale nie ma się co łudzić. Zarówno one, jak i te obecnie budowane darmowe nie będą - tak mówi ustawa o autostradach płatnych. I kierowcy, którzy już dziś kręcą nosami na płatne autostrady, dopiero wtedy będą mieli prawdziwe powody do narzekania.

Zacznie się z początkiem przyszłego roku, kiedy zostaną wprowadzone opłaty na wybudowanym przez państwo odcinku A2 z Konina do Łodzi. W pierwszej połowie 2011 r. mamy też płacić za przejazd A4 z Krzyżowej do Katowic. Natomiast pod koniec przyszłego roku GTC odda do użytku płatny odcinek A1 z Grudziądza do Torunia (62 km), a Autostrada Wielkopolska - A2 z Nowego Tomyśla do Świecka (105 km), choć pobór na tym ostatnim odcinku ruszy w maju 2012 r. Za dwa lata przybędzie w Polsce najwięcej autostrad - ok. 420 km.

Ministerstwo Infrastruktury zakłada, że na państwowych autostradach zaczniemy płacić od razu po ich otwarciu. - Nie przewidujemy obecnie wariantu czasowego zwolnienia z opłat na nowo otwieranych odcinkach. Ewentualnie może to być okres potrzebny na dostosowanie danej drogi do poboru opłat - informuje Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu. Na pocieszenie - wiele inwestycji ma bardzo napięty harmonogram, zatem może się okazać, że autostrady na Euro będą przejezdne, ale nieodpowiadające standardom płatnej drogi. Bo zabraknie stacji paliw, urządzonych miejsc obsługi podróżnych czy nawet wykończonych punktów poboru opłat. Na te ostatnie rozpisywane są też osobne przetargi. Jak pokazuje przykład autostrady A4 z Wrocławia do Katowic, gdzie wprowadzanie opłat opóźnia się z roku na rok, istnieje duża szansa, że niektóre odcinki (np. A4 z Krakowa aż do granicy z Ukrainą) będą po otwarciu przez kilka miesięcy, a może nawet lat darmowe. Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, mówi już teraz, że opłaty na nowych państwowych autostradach zostaną wprowadzone po Euro 2012.

Ile będziemy płacić? Spółki koncesyjne negocjują stawki z rządem. Na razie minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapowiedział jedynie, że na budowanej przez spółkę Kulczyka A2 z Nowego Tomyśla do Świecka kierowcy zapłacą 20 gr za 1 km, czyli 21 zł za 105 km trasy, i dopiero po pół roku od otwarcia trasy. W przypadku A1 z Grudziądza do Torunia nie ma jeszcze takich ustaleń, ale pewnie myto będzie porównywalne z obowiązującym już na odcinku z Gdańska do Grudziądza (również ok. 20 gr/1km).

A odcinki państwowe? Na każdym opłaty mogą być różne. Jako kwotę wyjściową do analiz MI przyjmuje 20 gr/1 km. - To mniej niż na Zachodzie, ale trzeba pamiętać o różnicach siły nabywczej mieszkańców. Przy obecnych cenach Francuz za pensję przejedzie 40 tys. km autostradą, Polak - 10 tys. - mówi Adrian Furgalski. - Cieszymy się z nowych autostrad, na które czekaliśmy 20 lat, ale pytani, czy mamy świadomość, ile będzie kosztować przejazd, już teraz kierowcy psioczą na płatnej A2, bo nie dość, że płacą 36 zł, to jeszcze muszą się zatrzymywać na bramkach, co obniża płynność ruchu - dodaje.

Na wielu odcinkach opłaty mogłyby być jednak mniejsze. A to dlatego, że część autostrad w Polsce powstaje dzięki dotacjom z budżetu unijnego - m.in. A1 Pyrzowice - Gorzyczki, A2 Konin - Łódź, A4 Zgorzelec - Krzyżowa czy A4 z Szarowa aż do granicy z Ukrainą. Do niedawna Ministerstwo Infrastruktury twierdziło, że w takim przypadku opłaty nie powinny przekraczać kosztów utrzymania trasy i dlatego powinny być niższe. Teraz jednak resort jest już ostrożniejszy. - Na obecnym etapie nie można jednoznacznie stwierdzić, że stawki będą różnicowane w zależności od źródła finansowania budowy drogi. Trwają prace i uzgodnienia z Komisją Europejską dotyczące m.in. tej właśnie kwestii - mówi Karpiński.

- Minister musi dobrze przemyśleć, czy pozostać przy stawce 20 gr/1km i w efekcie mieć mały ruch, czy ją obniżyć, ale przez to być może zarobić więcej. Wpływy są bardzo ważne, bo za coś trzeba przecież będzie te autostrady utrzymywać - podkreśla Furgalski.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    70 głosów