Walka idzie o cła m.in. na wielofunkcyjne drukarki czy telewizyjne dekodery. Jeśli UE ustąpi, będzie to wielkie zwycięstwo Stanów Zjednoczonych. W przeciwnym razie Unii grożą wysokie sankcje
Spór idzie o interpretację zawartego jeszcze w połowie lat 90. porozumienia ITA (Information Technology Agreement), które miało znieść cła w handlu sprzętem komputerowym i teleinformatycznym. Pakt podpisało ponad 70 krajów. Władzom USA nie podoba się, że w Unii obowiązują cła importowe na niektóre modele komputerowych ekranów, dekodery telewizyjne umożliwiające połączenie się z internetem i wielofunkcyjne drukarki.
Z wyliczeń Amerykanów wynika, że wartość rocznego importu tych produktów do krajów unijnych wynosi ok. 11 mld dol. USA, Japonia i Tajwan przez cztery lata przekonywały UE do zniesienia ceł. Bezskutecznie. W 2008 r. złożyli oficjalną skargę w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Decyzja zapadła: Unia musi znieść cła. Na apelację ma 60 dni. Zapowiada, że w grę wchodzi nawet renegocjacja całego porozumienia ITA.