Stany Zjednoczone są wielkim dostawcą pszenicy, kukurydzy i soi. Do czerwca 2011 roku wyeksportują o 15 proc. więcej tych zbóż niż rok wcześniej. Cargill i jego rywale, Archer Daniels Midland, Bunge i francuski Louis Dreyfus, będą głównymi beneficjentami tegorocznego deficytu zbóż wynikającego z suszy w Rosji, na Ukrainie i w Kazachstanie.
Ci czterej pośrednicy w obrocie rolnym, od pierwszych liter zwani w branży "ABCD", całkowicie zdominowali światowy obrót żywnością, a według
analityków rynku, gwałtowne skoki cen zawsze korzystnie wpływają na zyski handlujących.
Na przykład w sezonie 2007-08 Archer Daniels Midland odnotowywał zyski rzędu 400-500 mln dolarów co kwartał.
Trudno się dziwić więc, że akcje tych firm poszły w górę. W tym roku zmienią się też tradycyjne szlaki dostaw zbóż. Na przykład
Egipt, który zwykle kupuje pszenicę w Rosji i Europie, tym razem zakontraktował ją w Stanach i zastanawia się nad kupnem części dostaw w Argentynie,
pisze "Financial Times".