- Wartość zasiłku będzie teraz bardziej zbliżona do unijnej średniej. Obecnie jest on zbyt wysoki, przez co koszty pogrzebów w Polsce należą do najwyższych na świecie - powiedział Ludwik Kotecki, wiceminister finansów.
Zasiłek pogrzebowy w Polsce wynosi 6,5 tys. zł, rząd chce go zredukować do poziomu 3,5 tys., co przyniesie
budżetowi oszczędności w wysokości do 1 mld zł rocznie.
"FT" pisze, że w związku z wysokim poziomem zasiłku
domy pogrzebowe w Polsce wywindowały ceny w górę, dlatego nic dziwnego, że tej propozycji sprzeciwiają się domy pogrzebowe. - W Polsce mamy bardzo wysokie standardy. Ludzie ciężko pracują przez całe życie i zasługują na piękny pogrzeb - mówi w rozmowie z "FT" Magdalena Rolska z warszawskiego domu pogrzebowego Atman. Jej zdaniem wprowadzenie ograniczenia zasiłku przez rząd byłoby katastrofą.
- Zasiłek pogrzebowy jest dość łatwy do obcięcia przez rząd i nie uważam, żeby spotkał się z masowymi protestami. Oczywiście, resort finansów będzie oskarżany o okradanie zmarłych, ale jest to rzecz, którą należało zrobić - komentuje prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomista PwC.
Niższy zasiłek oznacza, że w Polsce będą organizowane bardziej skromne, mniej wystawne pogrzeby. -
Polska to dla nas trudny rynek. Kiedy ludzie dostają dużo pieniędzy, wydają je na luksusy - mówi Bartłomiej Lindner, którego firma produkuje 11 tys. trumien miesięcznie. Są one niezwykle popularne w Niemczech, ale słabo sprzedają się w Polsce, gdyż są to proste modele, bez bogatych zdobień.
"FT" pisze, że cięcia wydatków są częścią planu mającego na celu ograniczenie zbyt dużego deficytu sektora finansów publicznych, który w tym roku ma osiągnąć nawet 7 proc.
PKB. Polska zobowiązała się przed Komisją Europejską, że deficyt zostanie zmniejszony do poziomu poniżej 3 proc. PKB do 2013 roku.