Kiss Flights i jej spółka-matka Flight Options oferowały Brytyjczykom tanie loty do Grecji, Egiptu, Turcji i na
Wyspy Kanaryjskie. Jak podał brytyjski nadzór ruchu lotniczego Civil Aviation Authority, ponad 13 tys. Brytyjczyków przebywających obecnie na wycieczkach organizowanych przez Kiss Flights będzie miało zagwarantowany powrót do domu. Podobnie będzie z większością z 60 tys. klientów biura, którzy zabukowali już loty i wycieczki - otrzymają oni zwrot pieniędzy za bilety. Problem ze zwrotem kosztów mogą mieć klienci, którzy nie byli ubezpieczeni w systemie Atol (Air Travel Organisers Licensing) gwarantującym im zwrot kosztów w przypadku upadku firmy turystycznej i biura podróży.
To już trzecie duże biuro podróży, które w ciągu miesiąca ogłosiło bankructwo. W zeszłym tygodniu ponad 1,5 tys. klientów firmy Sun4U przebywających na wczasach w Hiszpanii zostało zaskoczonych wiadomością o bankructwie ich biura podróży. Z kolei jeszcze w lipcu upadł operator Goldtrail Holidays, co sprawiło kłopoty z powrotem do domu dla 16 tys. brytyjskich turystów przebywających akurat na urlopach w Grecji i Turcji.
Oznacza to, że już ponad 100 tys. Brytyjczyków ma kłopoty z powodu bankrutujących biur podróży. A jak tłumaczy Bob Atkinson, brytyjski analityk branży turystycznej, kolejna fala bankructw może rozpocząć się wczesną jesienią, która jest drugim ulubionym terminem wyjazdów Brytyjczyków.
Jak pisze agencja AFP, wśród głównych powodów złej kondycji biur podróży w Wielkiej Brytanii wymienia się mniejsze zainteresowanie podróżami lotniczymi po kwietniowym wybuchu wulkanu na Islandii, który sparaliżował europejski ruch samolotowy. Nie bez znaczenia są też dodatkowe opłaty wprowadzane w pogrążonych w kryzysie Hiszpanii, Portugalii i Grecji, co zwiększyło koszty operacyjne biur podróży.