Obecnie na rynku bankowym w związku ze spadającym poziomem WIBOR obserwujemy obniżki oprocentowania. Dobrym przykładem jest konto oszczędnościowe Polbanku, które poziomem oprocentowania 5,5 proc. mogło konkurować z dostępnymi na rynku lokatami, a ostatnio zostało ono obniżone do 5 proc. Jednak z drugiej strony banki zdają sobie sprawę, że wkrótce dojdzie do podwyżki
stóp procentowych i szybko mogą zacząć starać się o nowych klientów, kusząc ich wyższym oprocentowaniem na lokatach. 7,6 proc. w skali oferowane przez Aliora jest w tej chwili bardzo atrakcyjną ofertą, ale zważywszy na rosnące stopy, za kilka miesięcy będziemy mieli wysyp takich, a nawet lepszych ofert. Nie sądzę jednak, aby jakoś znacząco wzrósł przez to poziom konkurencji między bankami.
W dalszym ciągu najlepsze lokaty będą oferowały mniejsze banki, którym będzie zależało najmocniej na pozyskaniu kapitału, klientów i wzmocnienia wizerunku. Lokata to produkt, którym najlepiej można przyciągnąć klienta do banku.
Sądzę, że podwyżek oprocentowania można się spodziewać w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Dlatego jeśli dzisiaj ktoś planuje założenie rocznej lokaty, lepiej będzie, jeśli założy ją na sześć miesięcy, a następnie odnowi przy wyższym nawet o 1,5-2 pkt proc. oprocentowaniu.
Jakie będzie oprocentowanie za kilka miesięcy? Tu wiele zależy od rynku stóp procentowych, raczej nie dojdziemy do poziomu 10 proc., ale sądzę, że lokaty oprocentowane na 8-9 proc. będą czymś powszechnym.
not. Mapi