Transakcja jest wyceniana na mniej więcej 7,68 mld dol. Za każdą akcję McAfee
Intel zapłaci gotówką 48 dol. - o 60 proc. więcej niż papiery spółki były warte na środowym zamknięciu.
Kurs McAfee, producenta m.in. programów antywirusowych, wystrzelił momentalnie w górę - jeszcze przed otwarciem giełd w czwartek w handlu pozasesyjnym kurs wzrósł z niespełna 30 dol. do 48,3 dol. Ostatnio tyle za papiery McAfee płacono w 1999 r.
Po co Intelowi, który ma ok. 80 proc. rynku procesorów komputerowych, producent antywirusów? Paul Otellini, szef Intela, tłumaczy, że technologie zapewniające bezpieczeństwo w sieci będą trzecim - obok energooszczędnych rozwiązań i stałej łączności z siecią - kluczowym punktem, którego "ludzie będą oczekiwać od każdego urządzenia komputerowego".
Zdaniem Intela obecne podejście do bezpieczeństwa w sieci nie jest adekwatne do rosnącej liczby połączeń z internetem przez komórki,
bankomaty, auta czy sprzęt medyczny. - Branża potrzebuje nowego podejścia i połączenia rozwiązań sprzętowych z oprogramowaniem - tłumaczą przedstawiciele amerykańskiego koncernu.
Intel chce przy okazji wzmocnić swoje wpływy tam, gdzie dziś nie ma silnej pozycji - na rynku smartfonów i innych urządzeń przenośnych. McAfee właśnie w tym segmencie dokonywało ostatnio przejęć - kupiło np. Trust Digital i tenCube zajmujące się mobilnymi aplikacjami związanymi z bezpieczeństwem.
Transakcję jednogłośnie zaakceptowały rady nadzorcze obu spółek. Do finalizacji przejęcia potrzebna jest jeszcze zgoda akcjonariuszy McAfee i zielone światło od rynkowych regulatorów.
McAfee, który podobnie jak Intel ma siedzibę w kalifornijskim Santa Clara, jest jednym z największych producentów technologii związanych z bezpieczeństwem. W zeszłym roku jego przychody sięgnęły 2 mld dol.