Należący w połowie do państwa PKO BP obsługujący ponad 7 mln klientów jako ostatni duży bank podał swoje wyniki finansowe za pierwsze półrocze. Są imponujące, bank zarobił na czysto równe 1,5 mld zł, najwięcej wśród wszystkich banków w Polsce. Rok temu o tej porze
zarobek PKO BP wynosił "tylko" 1,15 mld zł. Bank może więc pobić w tym roku swój historyczny rekord. W 2008 r., u schyłku wielkiego kredytowego boomu, bank zarobił na czysto 3,13 mld zł.
PKO BP więcej zarabia, bo skuteczniej wyciska pieniądze z dotychczasowych klientów. Bank zdecydowanie poprawił dochody z odsetek (na różnicy między oprocentowaniem kredytów i depozytów zarobił 3,07 mld zł, o 750 mln zł więcej niż rok temu!). Lepszy był też jego zarobek na prowizjach i opłatach pobieranych od klientów - ten wzrósł do 1,53 mld zł, czyli jest o 350 mln zł wyższy niż w 2009 r.
Jedynym śladem po kryzysie finansowym są w PKO BP rosnące odpisy na niespłacane w terminie kredyty, które okazały się o 15 proc. wyższe niż rok temu i wyniosły 883 mln zł. Wartość udzielonych kredytów dla klientów indywidualnych od pierwszego półrocza 2009 r. wzrosła z 88,2 do 96,6 mld zł. Wartość zdeponowanych w banku oszczędności osób prywatnych wzrosła z 95,7 do 99,7 mld zł. PKO BP podał w raporcie, że obecnie prowadzi 6,23 mln kont (w tym 704 tys. kont typu Inteligo). Rok temu o tej samej porze miał o 50 tys. kont więcej.