Biznes Ludzie Pieniądze

Korupcja w LP. Kantowanie drewnem w sieci

Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski
20.08.2010 , aktualizacja: 19.08.2010 22:45
A A A Drukuj
Branża drzewna oskarża Lasy Państwowe: Pracownicy są skorumpowani, a przetargi na drewno ustawiane. Lasy: To incydentalne przypadki
Zawiadomienie do CBA, ABW, CBŚ i Prokuratury Generalnej wysłała zrzeszająca ponad 130 firm Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego, największa organizacja tej branży.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Poznaniu.

Chodzi o duże pieniądze. Lasy co roku sprzedają drewno za mniej więcej 6 mld zł. Firmy uzależnione są od dostaw z Lasów Państwowych. Drewna jest za mało, by zaspokoić potrzeby. Lasy sprzedają je na aukcjach internetowych. I tu zdaniem Izby mamy luki, które prowadzą do przestępstw.

- Nie będę ukrywał, obecny system przetargów na drewno wprowadzili ludzie związani z moją opcją polityczną - z PiS. Od początku mówiłem, że jest fatalny, ale nikt mnie nie słuchał - przyznaje "Gazecie" Piotr Cybulski, poseł PiS, były nadleśniczy.

Luka numer jeden - na wydmuszkę. Firma chce pozbawić konkurenta X drewna. Rejestruje spółkę - wydmuszkę Y. Wydmuszka ma startować w tych samych przetargach co X. I startuje. Oferując kosmiczne stawki, wygrywa przetarg. Po 30 dniach zgodnie z regulaminem aukcji odmawia podpisania umowy. Traci tylko wadium 3 tys. zł oraz dostaje zakaz uczestnictwa w przetargach na kolejne sześć miesięcy. Jego konkurent traci czas, szukając drewna na innych aukcjach. A jeśli go nie znajdzie, ogranicza produkcję.

Luka numer dwa - na kody. - Mamy podejrzenia, że z Lasów wyciekają loginy i hasła pracowników pozwalające na przeglądanie ofert w przetargach - twierdzi Bogdan Czemko z Izby. - Te informacje mogą być udostępniane niektórym firmom. Mając je i wiedząc, jaką cenę proponuje konkurencja, można ustawić przetarg.

Lasy przyznały nam, że takie sytuacje miały miejsce, ale incydentalnie. Do jednego z systemów aukcyjnych dobrali się "ludzie z zewnątrz" w lutym tego roku. Skąd mieli kody? Od pracowników Lasów.

- Zostały ustalone osoby, które skorzystały z bezprawnie uzyskanych loginów -to pracownicy znanych firm z branży drzewnej - twierdzi Anna Malinowska, rzecznik prasowy Lasów.

Lasy dyscyplinarnie zwolniły z pracy dwie osoby za świadome udostępnienie swoich haseł, dwie kolejne dostały naganę.

Druga próba - właśnie na wydmuszkę - była w maju. Na aukcjach pojawiły się oferty firmy, która metr sześcienny drewna chciała kupować po 300 zł, dwa razy drożej niż normalnie. Spółka była świeżo powołana. Z jej konta korzystało kilka innych firm.

Lasy unieważniły wtedy ponad 90 przetargów z 24-25 maja na kwotę 45 mln zł. Chcą też podnieść wysokość wadium, aby utrudnić proceder kupowania "na wydmuszkę".

Dla Lasów Państwowych zawiadomienie złożone przez Izbę to manipulacja i próba zdyskredytowania systemu aukcji internetowych przez największe firmy z branży drzewnej, które wolałyby dogadywać się w drodze indywidualnych negocjacji.

Ministerstwo Środowiska? Nie widzi powodów do obaw. Resort zwrócił jednak uwagę na "potrzebę wzmożenia kontroli przestrzegania procedur dotyczących aukcji drewna".

- Ten proceder nadal kwitnie - twierdzi jednak Cybulski.

Polska jest numerem cztery na świecie w produkcji mebli. Branża drzewna i meblarska to ponad 10 proc. naszego eksportu. Pracuje w niej 300 tys. osób.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    41 głosów