Jego autorzy protestują przede wszystkim przeciwko rozważanym przez rząd planom opodatkowania prętów paliwowych w elektrowniach atomowych, a w dalszej perspektywie - zamknięcia takich elektrowni.
"Zbyt szybka rezygnacja z energii jądrowej zniszczyłaby miliardowy kapitał ze szkodą dla środowiska, gospodarki i ludzi w naszym kraju"- napisali w apelu niemieccy przedsiębiorcy. Pod tekstem podpisali się nie tylko szefowie największych koncernów energetycznych.
Wśród sygnatariuszy znaleźli się również dyrektor największego niemieckiego banku
Deutsche Bank Josef Ackermann, szef Niemieckich Kolei Rüdiger Grube, a nawet menedżer piłkarskiej reprezentacji Niemiec Oliver Bierhoff.
Media podkreślają, że tak otwarcie niemiecka gospodarka jeszcze nigdy nie próbowała wywierać presji na ustawodawcę. Publikacja apelu ma związek z trwającymi obecnie na forum rządu pracami nad nową koncepcją rozwoju energetyki. Jej założenia mają być gotowe pod koniec sierpnia.