Jeśli tak spojrzeć na nasze śmieci, to widać, że topimy na składowiskach fortunę. Jak wielką? O pomoc w obliczeniach poprosiłem Józefa Neterowicza - eksperta ds. energii odnawialnych i ochrony środowiska. Oto wyniki.
10,7 mln ton zmieszanych odpadów komunalnych, bo tyle oficjalnie ląduje co roku na naszych wysypiskach, odpowiada:
- 3,3 mln m3 gazu ziemnego (
import),
- 2,5 mln ton oleju opałowego (import),
- 22 mln drzew, lub też
- 5 mln ton węgla kamiennego. Zakładając, że jedna tona węgla kosztuje 300 zł, przekłada się to na 1,5 mld zł.
Wyrzucając 95 proc. naszych śmieci, tracimy jeszcze więcej - dochodzą koszty unieszkodliwiania toksycznych odcieków (mogą wyciekać nawet do 30 lat po zamknięciu składowiska) oraz trudne do oszacowania konsekwencje związane z emisją ogromnej ilości gazów cieplarnianych uwalnianych przez gnijące i butwiejące odpady organiczne.