Biznes Ludzie Pieniądze

20 tys. osób może stracić pracę przez podwyżkę VAT

Piotr Skwirowski
25.08.2010 , aktualizacja: 24.08.2010 20:57
A A A Drukuj
Koszty administracyjne podwyżki VAT z 22 na 23 proc. sięgną 250 mln zł - oceniają pracodawcy z PKPP Lewiatan. Ewentualne kolejne podwyżki tego podatku oznaczać będą oczywiście dodatkowe koszty.
VAT ma wzrosnąć z początkiem przyszłego roku o 1 pkt proc. Przejściowo, na trzy lata. Pieniądze z podwyżki pójdą na łatanie dziury budżetowej. W wieloletnim planie finansowym państwa rząd zapisał jednak, że jeśli w 2011 r. relacja długu publicznego do PKB przekroczy 55 proc., nastąpią dodatkowe dwie podwyżki stawek VAT, każda o kolejny punkt procentowy. Pierwsza z nich od lipca 2012 r., kolejna od lipca 2013 r. W przypadku, gdy relacja długu publicznego do PKB przekroczy poziom 55 proc. dopiero w 2012 r., podwyżki te przesuną się odpowiednio na początek lipca 2013 r. i początek lipca 2014 r. Wszystkie będą na trzy lata. Rząd uspokaja jednak, że nie przewiduje sytuacji, w której dług publiczny przekroczy 55 proc. PKB. Dodatkowe podwyżki zapisał w planie "na wszelki wypadek".

Każda podwyżka VAT oznaczać będzie wzrost cen większości towarów i usług. Ale to nie wszystko.

- Rząd nie wziął pod uwagę kosztów, które w związku z podwyżką VAT będą musiały ponieść przedsiębiorstwa. A przecież z założenia VAT powinien być dla firm neutralny. Tak nie będzie w tym przypadku - mówił w czasie wtorkowej konferencji prasowej dr Jacek Adamski, dyrektor departamentu ekonomicznego w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Z ankiety, którą Lewiatan przeprowadził wśród swoich firm członkowskich, wynika, że w IV kw. 2010 r. przedsiębiorstwa poniosą dodatkowe wydatki administracyjne i informatyczne związane z podwyżką VAT, które znacząco wpłyną na rentowność ich sprzedaży. - Firmy będą musiały wprowadzić nowe stawki VAT do swoich systemów informatycznych, zmienić cenniki, zmienić setki tysięcy metek z cenami, przeszkolić personel, opłacić serwisantów kas fiskalnych - wyliczał Adamski. Jego zdaniem w zależności od wielkości każda sieć handlowa poniesie w ten sposób koszty rzędu 800 tys. - 1,5 mln zł. Dodatkowe wydatki czekają też oczywiście właścicieli mniejszych sklepów i punktów usługowych. - Szacując z grubsza, można powiedzieć, że takie koszty firm sięgną ćwierć miliona złotych - ocenił Jacek Adamski.

To koszty jednorazowej podwyżki. Jeśli podwyżek będzie więcej, koszty się zwielokrotnią.

Na tym jednak nie koniec. Firmy obawiają się, że po podwyżce VAT ich dostawcy zwiększą ceny swoich towarów. Często bardziej, niżby to wynikało z podwyżki podatku. Część firm, m.in. telekomunikacyjnych, nie zdąży zawiadomić swoich klientów o nowych cennikach, a to oznacza, że przez pewien czas same będą musiały ponosić koszty wzrostu podatków.

Wielki problem będą miały zdaniem Lewiatana firmy realizujące umowy w ramach zamówień publicznych. Zawierane tu kontrakty, często kilkuletnie, gwarantują stałość cen. W większości przypadków ustawa o zamówieniach publicznych blokuje przy tym renegocjację wysokości kontraktu. Oznacza to, że koszty wzrostu VAT firmy będą musiały wziąć na siebie. Dotyczy to m.in. przedsiębiorstw z branży budowlanej, ochroniarskich czy utrzymania czystości. - Mamy 144 umowy ze szpitalami ze stałą ceną na trzy-pięć lat. Rośnie VAT, a my nie możemy w tym czasie zmienić ceny - denerwował się Bogdan Dzik, prezes zarządu firmy Impel.

Zdaniem Marka Kowalskiego, prezesa Polskiej Izby Gospodarczej Czystości, w tej sytuacji firmy mają dwie możliwości: zerwać umowy, ale to oznacza duże koszty, albo zmniejszyć zatrudnienie. Lewiatan szacuje, że po podwyżce VAT tylko w branżach utrzymania czystości i ochroniarskiej zagrożonych będzie 20 tys. etatów. Dlatego pracodawcy będą domagać się od rządu pilnej nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych, która pozwoli firmom na automatyczną korektę cen w związku z podwyżką VAT.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów