Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński: Rząd chce obciąć zasiłki pogrzebowe. Co na to zakłady pogrzebowe? Zgadzacie się? - Sławomir Moch, właściciel Zakładu Pogrzebowego "Exitus" i wiceprezes Polskiej Izby Pogrzebowej (skupia 450 firm): Nie jesteśmy stroną w sprawie. Patrzymy jednak na problem z punktu widzenia zmarłych, którzy nie mają już prawa głosu. I dochodzimy do wniosku, że rząd okrada zmarłych.
Jak? - Rodziny osób, które całe życie ciężko pracowały, mają prawo do zorganizowania godnego pogrzebu, a rząd chce im obciąć zasiłek. Tak się nie robi.
Dziś zasiłek w Polsce to jednak ponad 6600 zł - niemal najwięcej w UE. - Na Zachodzie ludzie ubezpieczają się prywatnie. Jak umierają, ich rodziny nie mają problemu z pogrzebem. W Polsce ubezpieczenie prywatne nie jest tak powszechne, dlatego więcej musi płacić ZUS.
Wiem jednak, że coraz więcej młodych ludzi będzie starało się zabezpieczyć na wypadek śmierci. Starsi nie mają na to szans. Dlatego ze zmian wysokości zasiłku powinny być wyłączeni. Najstarszym Polakom, np. obecnym 50-latkom i urodzonym wcześniej, nadal powinien przysługiwać zasiłek w obecnej wysokości.
Czy to jednak sprawiedliwe, że progi uprawniające do pobierania zasiłków rodzinnych podwyższa się raz na kilka lat, podwyżki emerytur następują raz w roku, a zasiłek pogrzebowy wzrasta co trzy miesiące? - To można zmienić. Zasiłek pogrzebowy mógłby być podwyższany raz do roku. W ten nowy system powinni jednak wchodzić młodsi Polacy. Nasi dziadkowie powinni dostawać zasiłek na obecnych zasadach.
Z obniżonego do 3,5 tys. zł, jak chce rząd, zasiłku nie będzie można pochować zmarłego? - Ciężko. Ludzie będą chodzić do opieki społecznej. Bo wnuczek nie będzie chciał zorganizować pochówku babci. W Czechach mnóstwo osób rezygnuje z organizowania pogrzebów swoich bliskich. Robi to państwo. Czy rząd chce, aby podobnie było u nas?
Polacy mają prawo do godnego pochówku. Samo wykupienie miejsca na cmentarzu to ogromne pieniądze. Na Wólce Węglowej w
Warszawie to 4 tys. zł.
Nie wszędzie jest tak drogo. Np. na dwóch poznańskich cmentarzach komunalnych na Junikowie i Miłostowie opłata za miejsce pobierana jest raz na 20 lat i wynosi 499 zł, a w Nowej Soli w Lubuskiem - 120 zł. - Tam, gdzie jest tańsza opłata za cmentarz, droższe są inne usługi związane z pogrzebem. Bo - pamiętajmy - trzeba kupić trumnę za 1200 zł, opłacić zakład pogrzebowy, transport zmarłego, zamówić oprawę religijną. To wszystko kosztuje.