Zuma od kilku dni przebywa w Chinach i rozmawia z tamtejszym rządem na temat zacieśnienia więzów gospodarczych. We wtorek spotkał się z prezydentem Hu Jintao, z którym podpisał umowę o strategicznym partnerstwie. głównie w przemyśle i branży energii odnawialnej. Wzajemne więzy obu krajów rozwijają się od kilku lat -
Chiny mocno inwestują w RPA, w ubiegłym roku stały się też największym eksporterem towarów do tego kraju, wyprzedzając
USA. Jednak oprócz gospodarczego partnerstwa Zumie zależy też na przyjęciu RPA do BRIC - nieformalnej grupy skupiającej Brazylię, Rosję,
Indie i Chiny - cztery najmocniej rozwijające się gospodarki świata. Nazwę grupy wymyślił w 2001 roku główny ekonomista Goldman Sachs Jim O'Neill. Cztery państwa intensywnie ze sobą współpracują, notują imponujący wzrost gospodarczy i szacuje się, że w ciągu najbliższych 20 lat prześcigną pod względem wartości PKB grupę najbogatszych krajów świata G7. Już są całkiem blisko - w latach 2000-08 G7 odpowiadała za 40 proc. światowego PKB, kraje BRIC - za niespełna 30 proc. globalnej gospodarki. Kraje BRIC wspólnie podejmują szereg inicjatyw - w kwietniu apelowały o reformy Banku Światowego i MFW, aby państwa rozwijające się były w nich reprezentowane zgodnie z ich rosnącym znaczeniem gospodarczym.
Dla Jacoba Zumy członkostwo w BRIC to nie tylko doraźne korzyści, ale też duży prestiż dla RPA. - W tej grupie nie ma jeszcze żadnego afrykańskiego państwa. Chcemy reprezentować cały liczący ponad miliard mieszkańców kontynent - powiedział Zuma, który wizytował już Rosję, Indie i Brazylię lobbując za przyjęciem RPA do tego elitarnego klubu.
RPA mocno dotknął globalny kryzys - w ubiegłym roku gospodarka skurczyła się o 1,9 proc. po ponad 3-proc. wzroście w 2008 roku. Jednak w Pekinie Zuma uspokajał, że intensywnie prowadzone inwestycje w infrastrukturę, edukację i publiczny transport sprawią, że już wkrótce gospodarka RPA rozkwitnie. - Spodziewamy się, że dzięki planowanym projektom uda nam się sprawić, że już wkrótce wzrost gospodarczy RPA może wynosić do 7 proc. w skali roku - powiedział Zuma w Pekinie.
Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych nie skomentowało słów prezydenta RPA.