Dalia Grybauskaite wyjaśniła dziennikarzom, że kwestie rentowności takich spółek jak Orlen Lietuva są skomplikowane, dlatego ich opłacalność z przyczyn obiektywnych jest bardzo trudna. Oczywiste jest też to, że firma zatrudnia konsultantów, by zoptymalizować wydajność.
- O sprzedaży na razie nie ma mowy. Potwierdził mi to sam prezydent - dodała.
Prezydent Komorowski spotkał się z litewską głową państwa w zeszłym tygodniu, podczas swojego urlopu.
Zdaniem Grybauskaite pogłoski o sprzedaży mogą płynąć od spekulantów zainteresowanych kupnem. Przypomniała, że obecna rynkowa wartość Orlen Lietuva jest o połowę niższa w porównaniu z ceną, jaką zapłacił za rafinerię płocki koncern.
Pytana o znaczenie polskiej inwestycji dla litewskiej gospodarki prezydent odparła, że Orlen Lietuva nie jest firmą o znaczeniu strategicznym, ale ważną jako płatnik podatków zasilających
budżet oraz jako pracodawca dający zatrudnienie litewskim obywatelom, również płacącym podatki, a co za tym idzie zasilającym finanse państwa.
Informacje o ewentualnej sprzedaży Możejek pojawiły się w połowie sierpnia, po informacji, że PKN Orlen zatrudnił międzynarodowy zespół doradców Banku Nomura w celu opracowania rekomendacji co do przyszłości litewskiej rafinerii.