Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd i OFE są zgodni - trzeba zmian

Wiktor Wojciechowski, FOR
25.08.2010 , aktualizacja: 25.08.2010 14:01
A A A Drukuj
Po spotkaniu premiera z prezesami PTE widać, że obie strony rozumieją konieczność zmian w systemie emerytalnym. Co więcej, wszyscy zgadzają się co do ogólnych ustaleń. Ale diabeł tkwi w szczegółach. I tu może powstać spór - mówi Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Wiktor Wojciechowski
.
Wiktor Wojciechowski
Dobrze, że premier podał przynajmniej ogólny terminarz prac legislacyjnych. W I połowie września mają powstać założenia do ustawy, w październiku ma być gotowy projekt, a pierwsze zmiany mają wejść w życie już na początku przyszłego roku.

To dobra wiadomość. Przede wszystkim dlatego, że i rząd, i towarzystwa mają czas do przemyślenia. Do tej pory mieliśmy bowiem jedynie pomysł forsowany przez Ministerstwo Pracy. Był on ogólnie krytykowany, m.in. przez samego ministra Boniego. Przede wszystkim dlatego, że nie dotykał najważniejszych problemów, takich jak system wynagradzania OFE, subfundusze, benchmarki (czyli oceny wyników inwestycyjnych poszczególnych OFE) i akwizycja (sprzedaż jednostek OFE przez akwizytorów). Te problemy były zaś poruszone na spotkaniu z premierem.

Przypuszczam, że zarówno rząd, jak i towarzystwa zgodzą się co do samego sposobu wynagradzania. Powinien on być procentowy, a nie kwotowy, tak jak jest to teraz. Dyskusyjna może być natomiast wysokość tych procentów.

Drugim punktem spornym będzie pewnie akwizycja. Nawet same towarzystwa nie są pod tym względem zgodne. Te, które są mniejsze, nie chcą jej ograniczać, bo to jest ich główny kanał pozyskiwania klientów. Większe zaś się nią nie przejmują.

Ale tu się rodzi kolejny problem. Jeśli bowiem zniesie się maksymalną prowizję, jaką towarzystwo może pobrać, to nikt z akwizycji nie będzie chciał zrezygnować. W tej chwili jest tak, że jeśli środki towarzystwa są już wyższe niż 45 mld zł, to towarzystwo i tak może pobrać maksymalnie 15,5 mln zł. Jeśli jednak system wynagradzania zmieni się na procentowy i nie będzie limitów, to każdy będzie chciał jak najbardziej zwiększyć swoje dochody i pozyskać jak największą liczbę klientów. W takim wypadku nawet największe OFE będą akwizycją zainteresowane.

Warto jednak zauważyć, że propozycje PTE nie są nowe. Nawet minister Boni wskazywał na ten sam kierunek zmian. To dobrze, bo tym większe jest prawdopodobieństwo, że obie strony dojdą do porozumienia.

Notował: mib

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów