Szef Orlen Lietuva spotkał się w środę z premierem Litwy Andriusem Kubiliusem. Po rozmowie Fąfara powiedział dziennikarzom tylko, że ma "nadzieję, że rząd dopełni swych zobowiązań". Nie chciał jednak wypowiadać się na temat planów sprzedaży. - Ze wszystkimi pytaniami odnośnie sprzedaży proszę do Warszawy - usłyszeli dziennikarze.
Jak podało biuro prasowe PKN Orlen, celem spotkania na tak wysokim szczeblu "było przekazanie informacji na temat bieżącej sytuacji rafinerii w Możejkach i planów PKN Orlen dotyczących przyszłości tej inwestycji".
Uczestniczący w rozmowach minister energetyki Arvydas Sekmokas poinformował dziennikarzy, że sprawa ewentualnej sprzedaży rafinerii nie była poruszana. - Rozmawialiśmy o logistyce, taryfach i innych kwestiach, w tym o wynajętym banku Nomura - wyjaśnił minister. Pytany, jak zareaguje rząd, jeśli rafineria zostanie sprzedana Rosjanom, nie odpowiedział. Przypomniał tylko, że gabinet premiera nie zamierza ingerować w rozmowy biznesowe, ponieważ byłoby to sprzeczne z prawami rynku.
Według relacji PKN Orlen Fąfara poinformował premiera Litwy, "że mając na uwadze kwestię rentowności rafinerii w Możejkach i jednocześnie fakt, że jest ona ważnym podmiotem litewskiej gospodarki, zarząd PKN Orlen zlecił międzynarodowemu doradcy, bankowi Nomura, opracowanie różnych scenariuszy dotyczących przyszłości tej inwestycji: od pozostania PKN Orlen na Litwie w obecnym zakresie po sprzedaż całości aktywów".
Prezes miał także podkreślić, iż płocki koncern "od początku swej obecności na Litwie z powagą traktował tę inwestycję". Przypomniał, że nakłady poniesione przez spółkę na rafinerię w Możejkach sięgają w sumie ponad 3,5 mld dol., a sam zakład "wymagał wielu poważnych nakładów modernizacyjnych, które zostały poniesione przez polskiego właściciela". W oświadczeniu podkreślono również, że "w najtrudniejszym momencie globalnego kryzysu finansowego, który uderzył także w PKN Orlen, firma wywiązała się z obowiązku odkupienia pozostałych akcji od litewskiego rządu, co oznaczało poważny zastrzyk gotówki dla
budżetu Litwy."
"Logistyka jest najważniejszym czynnikiem w celu zwiększenia dochodowości Orlen Lietuva. Tymczasem w ciągu trzech i pół roku nie przyjęto żadnej korzystnej decyzji dla spółki Orlen Lietuva, zamiast tego doczekaliśmy się wielu niekorzystnych decyzji, przede wszystkim zmniejszających rentowność największej na Litwie spółki" - czytamy w komunikacie prezesa opublikowanym przez biuro prasowe PKN Orlen.
Informacje o możliwej sprzedaży Możejek pojawiły się w połowie sierpnia, po informacji, że PKN Orlen zatrudnił międzynarodowy zespół doradców banku Nomura w celu opracowania rekomendacji co do przyszłości litewskiej rafinerii.
Również w środę prezydent Litwy powiedziała podczas środowej konferencji, że prezydent Komorowski zapewnił ją, iż nie ma mowy o sprzedaży Możejek.