- Nie podobają mi się niezupełnie uczciwe rozmowy, jakoby PKN Orlen zamierzał sprzedać swoje akcje rafinerii w Możejkach, ponieważ rząd nie rozstrzyga problemów rafinerii w sposób, w jaki oni by chcieli - powiedział w piątek premier Litwy Andrius Kubilius w reakcji na środowe oświadczenie Orlen Lietuva. W komunikacie spółki czytamy, że w ciągu ostatnich trzech lat litewski rząd nie przyjął żadnej korzystnej decyzji dla rafinerii w Możejkach i właśnie dlatego Orlen rozważa teraz sprzedaż litewskiej spółki.
- Nie zgadzam się z zarzutami, że strona litewska jest przyczyną wszystkich problemów - podkreślił Kubilius. I przypomniał, że wszystkie największe rafinerie na świecie przeżywają obecnie kiepski okres. - Dlatego nawet spełnienie wszystkich życzeń Orlenu, sprzecznych z interesami spółek litewskich, sytuacji Możejek radykalnie by nie zmieniło - dodał.