Biznes Ludzie Pieniądze

UKE chce się dogadać z operatorami komórkowymi w sprawie inwestycji

Przemysław Poznański
28.08.2010 , aktualizacja: 27.08.2010 21:12
A A A Drukuj
Zerwana rozmowa, brak zasięgu, mobilny internet działający w żółwim tempie? Jak dowiedziała się "Gazeta", Urząd Komunikacji Elektronicznej i operatorzy komórkowi rozmawiają o zawarciu porozumieniu, które raz na zawsze może uleczyć te bolączki.
Operatorzy będą inwestować w rozbudowę swoich sieci i tym samym zwiększać zasięg
fot. AG
Operatorzy będą inwestować w rozbudowę swoich sieci i tym samym zwiększać zasięg
Stosunek liczby kart SIM do liczby obywateli i dostęp do mobilnego internetu w UE. Źródło: UKE, Komisja Europejska
Stosunek liczby kart SIM do liczby obywateli i dostęp do mobilnego internetu w UE. Źródło: UKE, Komisja Europejska


- Trwają rozmowy z UKE - potwierdza nam Cezary Albrecht, dyrektor w PTC odpowiedzialny za kontakty z regulatorem rynku. Ale zastrzega: - Rozmowy są na bardzo wstępnym etapie, więc trudno mówić o szczegółach.

Jak udało nam się ustalić, porozumienie ma sprawić, że operatorzy będą inwestować w rozbudowę swoich sieci i tym samym zwiększać zasięg, UKE w zamian wstrzyma się przez dwa lata z szybkim obniżaniem stawek hurtowych, tzw. MTR. Co to takiego? Otóż gdy abonent Orange dzwoni do abonenta Plusa czy Ery, "pomarańczowy" operator musi zapłacić konkurentowi ok. 17 gr za każdą minutę rozmowy. Działa to też w drugą stronę. Im wyższe stawki MTR, tym przychody operatorów większe. A UKE stawki te regularnie obniża - według wciąż obowiązującego planu mają one osiągnąć w styczniu 2012 r. ok. 9 gr.

Ewentualne porozumienie zmieniłoby ten harmonogram.

Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej: - Rozmowy z operatorami trwają. Nie nagłaśnialiśmy tego na ich prośbę. Ja też nie chcę mówić o szczegółach, bo nie są jeszcze dopracowane.

Streżyńska ma już doświadczenie w zawieraniu porozumień - w październiku 2009 r. dogadała się z TP SA - operator w ciągu trzech lat zainwestuje 3 mld zł w 1 mln linii umożliwiających dostęp do internetu o prędkości 6 Mb/s oraz do 200 tys. linii o niższej przepływności.

- Inwestycje TP SA przebiegają bardzo dobrze. Dlatego zastanawiamy się, czy w podobny sposób nie wypełnić "białych plam" w zasięgu komórkowym - zaznacza prezes UKE i opowiada, jak widzi sprawę MTR: - Dotychczas każda obniżka stawek hurtowych wpływała na spadek stawek detalicznych, a tego, jako rynek, bardzo potrzebowaliśmy. Korzystali na tym użytkownicy komórek. Teraz stawki detaliczne są tak niskie, że obniżka MTR nie przekłada się już na obniżkę cen. Moglibyśmy więc ustalić taki harmonogram, który nie powodowałby drastycznego spadku stawek hurtowych przed końcem 2012 r. W 2013 r. wejdzie w życie zalecenie Komisji Europejskiej narzucające bardzo restrykcyjną metodę obliczania stawek i wtedy spadną one do 3 gr albo i niżej.

A inwestycje w sieć są konieczne. Tomasz Kulisiewicz, główny analityk firmy doradczej Audytel, mówi: - W przypadku zasięgu 3G (służy nie tylko do rozmawiania, ale i do korzystania z internetu) "dziury" są nawet w miejscach bliskich centrum Warszawy. Jeszcze ze dwa lata temu nie było 3G na parterze w UKE, 150 metrów od siedziby jednego z największych operatorów.

Streżyńska: - Są całe gminy bez zasięgu, choćby Dziadowa Kłoda. Tam, po naszym sygnale, dwaj operatorzy już zadeklarowali, że ten problem naprawią. Ale takich miejsc jest więcej.

UKE sprawdzało w marcu działanie sieci - żaden operator nie ma 100-proc. sprawnej sieci. Abonent Ery może mieć problemy z połączeniem w Krakowie czy Jeleniej Górze, sieć Orange zawodzi w Rzeszowie i Poznaniu, Play w Szczecinie. Odsetek niezrealizowanych rozmów przekroczył w tych miejscach 3 proc.

Słaby zasięg jest też jednym z powodów tego, że Polacy niechętnie korzystają z mobilnego internetu. Pod koniec 2009 r. było to 5,5 proc. obywateli. Daje nam to dziewiąte miejsce w UE, ale dystans do liderów jest spory - w Finlandii (I miejsce) taki internet ma 17 proc. obywateli, w Portugalii - 16,1, a w Austrii - 15,1.

Streżyńska zdaje sobie sprawę, że w sprawie inwestycji muszą się dogadać obie strony. Co na to operatorzy? Albrecht z Ery zaznacza, że operatorzy od dawna postulowali, by spadek MTR-ów nie był tak szybki, bo odbija się na inwestycjach. - Jeśli osiągniemy porozumienie, będzie to ważny etap w rozwoju rynku. Dziwi mnie jednak pewien brak spójności w działaniu UKE. Przecież trwają prace nad obniżeniem stawki hurtowej na SMS, co też zmniejszy nasz potencjał inwestycyjny - przekonuje Albrecht.

Operatorzy z pewnością będą też chcieli wyłożyć na stół inne karty. Chodzi m.in. o tzw. asymetrię stawek w Play i Cyfrowym Polsacie.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów