W 2009 r. wartość polskiego rynku IT spadła o 10,1 proc. - z 26,9 mld zł do 24,2 mld zł. Zdaniem ekspertów, te złe wyniki ubiegłego roku to m.in. wynik załamania na rynku komputerów przenośnych. Mniejszemu popytowi towarzyszył wzrost cen importowanego sprzętu spowodowany niekorzystnym kursem dolara. Analitycy podkreślają, że załamanie rynku IT w Polsce w 2009 r. jest wydarzeniem bez precedensu - wcześniej zdarzały się okresy stagnacji, ale spadek wartości rynku nie miał miejsca.
- Dla porównania, według naszych szacunków spadek rosyjskiego rynku IT w 2009 r. wyniósł 25 proc., a prognozowany wzrost w roku 2010 to 7 proc. - mówi Paweł Olszynka, analityk PMR.
Z prognoz wynika, że rynek sprzętu, który najbardziej ucierpiał na skutek kryzysu, będzie szybko odrabiał straty w latach 2010-2011. Klienci biznesowi, którzy masowo opóźniali wymianę sprzętu, będą częściej go kupować. Dojdzie więc do rzadko spotykanej na polskim rynku IT sytuacji, kiedy to wzrost rynku sprzętu będzie w latach 2010-2011 wyższy niż oprogramowania i usług IT. W perspektywie 3-4 lat zarówno usługi jak i oprogramowanie będą rozwijać się jednak w szybszym tempie niż rynek sprzętu.
Trzy czwarte firm informatycznych ankietowanych przez PMR przyznaje, że w 2009 r. ich klienci ograniczyli wydatki na IT, w tym aż 45 proc. zaznacza, że były to znaczne cięcia. Klienci 17 proc. firm wydali na IT tyle samo, ile w 2008 r. Tylko jedna na dziesięć firm przyznała, że jej klienci nieznacznie zwiększyli wydatki.