Biznes Ludzie Pieniądze

Zamiast podnosić VAT przywrócić trzecią stawkę PIT

prof. Jan Czekaj
30.08.2010 , aktualizacja: 05.09.2010 12:30
A A A Drukuj
Zaprezentowane przez rząd Donalda Tuska propozycje działań, które mają nie dopuścić do przekroczenia konstytucyjnych granic relacji długu publicznego do PKB, stały się przedmiotem ożywionej dyskusji wśród ekonomistów i polityków. Gdyby nie trudne warunki ekonomiczne, które skłoniły rząd do przedstawienia tych propozycji, to można by wyrazić zadowolenie, że po raz pierwszy od tragedii smoleńskiej problematyka ekonomiczna stała się najważniejszym tematem publicznej debaty.
klawiatura
.
klawiatura
To, że rząd przedstawił plan ograniczenia tempa narastania długu publicznego, nie zaskakuje. Od dawna mimo relatywnie korzystnej sytuacji polskiej gospodarki wiadomo było, że przed rządem i społeczeństwem stoi trudne zadanie uporania się z tym problemem. I choć sama konieczność poprawy stanu równowagi sektora finansów publicznych nie podlega dyskusji, to dyskusyjne i wysoce sporne są drogi prowadzące do osiągnięcia tego celu. W dyskusji sejmowej premier Tusk prosił krytyków proponowanych rozwiązań o zgłaszanie propozycji rozwiązań alternatywnych. Odpowiadam więc na ten apel.

VAT zdusi konsumpcję

Moim zdaniem głównym mankamentem proponowanych rozwiązań jest brak jakiejkolwiek ekonomicznej analizy ich skutków. Proponowana podwyżka podatku VAT nie została poprzedzona analizą jej skutków dla wzrostu gospodarczego, który oprócz reformy strony wydatkowej budżetu jest niezbędnym warunkiem trwałego zrównoważenia sektora finansów publicznych w Polsce.

Z tego punktu widzenia propozycje rządu należy ocenić negatywnie. Wzrost obciążeń podatkiem VAT musi prowadzić do ograniczenia popytu konsumpcyjnego, głównego składnika PKB. Ograniczenie popytu konsumpcyjnego, który był jednym z ważnych czynników relatywnie dobrej sytuacji gospodarki polskiej w okresie załamania gospodarczego w innych krajach, grozi osłabieniem dynamiki wzrostu gospodarczego w przyszłości.

Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego korzystniejszym posunięciem byłoby przywrócenie trzeciej stawki podatkowej od najwyższych dochodów. Przywrócenie poprzedniej stawki składki rentowej, zwłaszcza w części opłacanej przez pracowników, miałoby podobne skutki jak podwyżka podatku VAT.

W trakcie sejmowej dyskusji zgłaszano także postulat opodatkowania, wzorem innych krajów, banków. Moim zdaniem warta rozważenia jest szersza propozycja zwiększenia stawki opodatkowania zysków wszystkich przedsiębiorstw w tej części, w której przeznaczane są na wypłaty dla właścicieli. Wydaje się, że mogłoby to być istotne źródło dodatkowych dochodów budżetu. Sytuacja finansowa polskich przedsiębiorstw jest od kilku lat co najmniej dobra, wykazuje wyjątkową odporność na kryzys. Wynik finansowy brutto sektora przedsiębiorstw kształtuje się w ostatnich latach w granicach od 80 do ponad 100 mld zł.

Warto przy tym zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, jest to saldo wyników finansowych sektora, czyli różnica pomiędzy zyskami przedsiębiorstw zyskownych a stratami przedsiębiorstw deficytowych. Po drugie, dane te nie obejmują przedsiębiorstw sektora finansowego, którego roczne wyniki finansowe kształtują się w przybliżeniu na poziomie około 10-12 mld zł, zaś stopy zwrotu z kapitału własnego w niektórych przypadkach zbliżają się do 100 proc. rocznie. Uwzględniając to, można stwierdzić, że łączna kwota zysku brutto przedsiębiorstw (z przedsiębiorstwami sektora finansowego) wynosi co najmniej 120 mld zł. Nie dysponuję danymi dotyczącymi udziału wypłat dla właścicieli z zysku przedsiębiorstw, jestem jednak przekonany, że dodatkowe dochody równe planowanym dochodom z tytułu zwiększenia stawek VAT byłyby łatwe do osiągnięcia i, co więcej, miałyby znacznie mniejszy negatywny wpływ na popyt krajowy niż podwyżka podatku VAT.

Czy warto trochę skomplikować system?

Mam oczywiście świadomość kontrowersyjności proponowanych rozwiązań. Dwa potencjalne argumenty przeciwko proponowanym rozwiązaniom zasługują na szczególną uwagę. Po pierwsze, wprowadzenie tych rozwiązań oznaczałoby zwiększenie stopnia złożoności systemu podatkowego. To fakt. Jednak chciałem zwrócić uwagę, że w wielu krajach system podatkowy jest skutecznym instrumentem stymulowania określonych zachowań podmiotów gospodarczych. To, że przez wiele lat politycy PO oraz związani z nią eksperci propagowali ideę prostego systemu podatku linowego, nie może być przeszkodą w poważnym rozważeniu mojej propozycji. Przecież według tych polityków i ekspertów jedynymi racjonalnymi działaniami w sferze podatków były działania zmierzające do ich obniżki. Skoro idea obniżania podatków nie jest już dogmatem, to może i niewielki wzrost stopnia złożoności systemu podatkowego również da się zaakceptować.

Po drugie, co bardziej istotne, zwiększenie skali opodatkowania przedsiębiorstw oznacza uszczuplenie zasobów, które mogą być przeznaczane na finansowanie ich rozwoju. Moja propozycja dotyczy jednak tylko tej części zysku, która przeznaczana jest na wypłaty dla właścicieli, którzy w niemałej części nie są w naszym kraju rezydentami, a zatem i dokonywane na ich rzecz wypłaty nie stanowią potencjalnego źródła finansowania popytu krajowego. Zwiększenie skali opodatkowania części zysków przeznaczonych na wypłaty dla właścicieli mogłoby się przyczynić do zwiększenia skłonności do inwestowania, a w konsekwencji także do zwiększenia drugiej istotnej części PKB - inwestycji.

Propozycja ta jest zatem uczciwa w stosunku do właścicieli przedsiębiorstw: jeśli inwestujesz - nie płacisz zwiększonego podatku; i korzystna z makroekonomicznego punktu widzenia - zwiększenie części zysku przeznaczonego na inwestycje winno przyczynić się do wzrostu nakładów inwestycyjnych, a tym samym do wzrostu dynamiki PKB w krótkim okresie, jak też stworzenia materialnych podstaw wzrostu gospodarczego w długim okresie.

Gdyby tej propozycji towarzyszyło, tak jak propozycji podwyżki VAT, stwierdzenie o przejściowym charakterze, to sądzę, że byłaby ona stosunkowo łatwa do zaakceptowania.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    51 głosów