Biznes Ludzie Pieniądze

Elektrownie nuklearne w Niemczech do 2035 r.?

lez, IAR
30.08.2010 , aktualizacja: 30.08.2010 11:50
A A A Drukuj
Kanclerz Niemiec Angela Merkel chce przedłużenia pracy elektrowni atomowych o dalsze 10-15 lat. To oznacza, że ostatni reaktor atomowy w Niemczech przestałby pracować koło 2035 r. Zamiast na energię atomową Niemcy postawiliby na rozwój energii wiatrowej i słonecznej.
Kilka lat temu, za rządów koalicji SPD i Zielonych, los elektrowni atomowych wydawał się przesądzony. Wtedy postanowiono, że koło 2020 r. zostanie zamkniętych wszystkie 17 elektrowni atomowych w Niemczech. Politycy wskazywali przykład Czarnobyla jako dowód, że energia atomowa może być niebezpieczna dla środowiska. Ostatni, najnowocześniejszy niemiecki reaktor w badeńskim Neckarwestheim (uruchomiony w 1988 r.) planowano wyłączyć w 2022 r. Cały program ochrzczono mianem "Wyjście z atomu".

Wszystko się zmieniło, gdy w 2009 r. do władzy doszła koalicja CDU oraz FDP - partii mocno związanej z kręgami gospodarczymi. Wiadomo, że nowe władze chcą przedłużyć życie elektrowni atomowych. Wiosną tego roku niemieckie gazety ujawniły, że jeden z planów przewidywał zamknięcie ostatniej nawet w 2050 r.! O tym marzyli szefowie niemieckich firm energetycznych.

Teraz okazuje się, że kanclerz Angela Merkel chce przedłużenia okresu eksploatacji niemieckich elektrowni atomowych, ale o 10-15 lat. Powiedziała o tym w wywiadzie dla telewizji ARD. Merkel oznajmiła, że w zamian za wydłużenie okresu pracy reaktorów oczekuje od koncernów energetycznych wkładu w rządowy program oszczędnościowy.

Suchej nitki na pomyśle Merkel nie zostawia opozycja. - To nie dalekowzroczna koncepcja energetyczna, ale uleganie lobby koncernów - powiedział szef SPD Sigmar Gabriel. Także sami Niemcy woleliby wcześniejszą rezygnację z energii atomowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy