Intel zapłaci za to niemieckiej firmie Infineon 1,4 mld dol. w gotówce. Amerykański koncern chce sfinalizować transakcję w pierwszym kwartale 2011 r. Dział mobilny Infineona ma pozostać osobną spółką.
Po co największemu na świecie producentowi procesorów jeden z oddziałów mniejszego rywala? Intel mimo ogromnej przewagi na rynku komputerów, gdzie ma ok. 80 proc., nie radzi sobie już tak dobrze z segmencie przenośnych urządzeń. Choć jego procesory Atom zawładnęły netbookami, to w smartfonach Intel jest praktycznie nieobecny. A ten rynek rośnie ostatnio w dwucyfrowym tempie.
Procesory Infineona są obecne w laptopach, netbookach i smartfonach Nokii,
LG oraz w
iPhone'ach (
Apple to ponoć największy klient spółki z Neubibergu). Dział mobilny Infineona długo przynosił straty, ale od trzech lat jest już rentowny. W ostatnim roku fiskalnym Infineon z procesorów m.in. w komórkach miał ok. 917 mln euro przychodów, co stanowiło blisko jedną trzecią wpływów niemieckiej spółki. Na rynku zajmuje czwartą-piątą pozycję, za takimi gigantami jak Qualcomm czy Texas Instruments.
- Dzięki przejęciu Infineona Intel wskoczy do wagi ciężkiej w branży mobilnej i oszczędzi sobie trzech-czterech lat pracy nad badaniami i rozwojem tych rozwiązań - uważa Flint Pulskamp, analityk IDC.
To drugi w ostatnich dniach zakup Intela - dwa tygodnie temu amerykański koncern ogłosił przejęcie za 7,7 mld dol. firmy McAfee specjalizującej się w bezpieczeństwie.
Intel ostrzegł w zeszłym tygodniu, że przychody w trzecim kwartale będą niższe niż w jego prognozach z uwagi na słabnący popyt konsumentów na
komputery.