Obecnie główną siłą napędową w budownictwie są inwestycje drogowe. Jednak najbliższe lata będą okresem prosperity przede wszystkim dla firm specjalizujących się w budownictwie energetycznym. Firma badawcza PMR ocenia, że w ciągu 10-15 lat budowa nowych mocy wytwórczych i sieci przesyłowych pochłonie co najmniej 100 mld zł. Na tego typu kontrakty bardzo liczy Polimex-Mostostal. - Chcemy być czołowym generalnym wykonawcą inwestycji dla energetyki - mówił w czasie poniedziałkowej konferencji prezes spółki Konrad Jaskóła. Poinformował, że wartość zleceń, które uzyskała jego firma w energetyce, wzrosła w ciągu roku z 829 mln zł do ponad 1 mld zł, czyli o ponad 23 proc. Polimex-Mostostal złożył oferty w kilku dużych projektach, m.in. na budowę bloków energetycznych w elektrowniach w
Opolu i Kozienicach. Sęk w tym, że wśród firm ubiegających się o kontrakty są także Chińczycy. Jaskóła przyznał, że np. w Kozienicach złożyli oni aż trzy oferty. Dwie zostały odrzucone, ale jedna chińska firma została na placu boju. Szef Polimeksu-Mostostalu nie wierzy jednak w to, że uda się jej wedrzeć na polski rynek energetyczny. W drogowym było to możliwe, bo zdaniem Jaskóły budowa dróg i autostrad jest stosunkowo prostą sprawą. W przypadku bloku energetycznego wykonawca nie może popełnić błędu, bo konsekwencje mogą być o wiele groźniejsze. Kontrakty powierza się więc sprawdzonym firmom, do których Jaskóła zalicza swoje przedsiębiorstwo.
Tymczasem wciąż odczuwa ono skutki tegorocznej zimy oraz wiosennych powodzi, które sparaliżowały niektóre budowy na południu Polski. Przychody grupy, które nieznacznie przekroczyły 1,8 mld zł, były o ok. 6 proc. niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Z kolei zysk netto stopniał o przeszło 41 proc. (z 72 do 43 mln zł). Jaskóła zapewniał, że wyniki byłyby lepsze, gdyby nie problemy wchodzącej w skład grupy rumuńskiej spółki Coifer Impex, która wytwarza konstrukcje stalowe. Od czerwca jej sytuacja zaczęła się jednak poprawiać, a w kraju Polimex-Mostostal nie narzeka na brak zleceń. Jaskóła ujawnił, że cały portfel zamówień ma wartość 7,5 mld zł, z czego 1,3 mld to kontrakty realizowane z konsorcjami. Wkrótce może się on powiększyć aż o 3,7 mld zł, gdyż oferty złożone w przetargach uznane zostały przez zamawiających za najkorzystniejsze, np. na budowę odcinka autostrady A-4 o wartości ok. 2,2 mld zł.